Polityka mieszkaniowa (i ogólnie o mieszkaniach)

W tym dziale rozmawiamy na tematy niezwiązane z mikronacjami, w tym z realną polityką
User avatar
Juarez
Posts: 436
Joined: 28 Dec 2014, o 16:07
Location: Goldene Štata (Nóteutonie)
Contact:

Re: Polityka mieszkaniowa (i ogólnie o mieszkaniach)

Post by Juarez »

Wracając do tematu... Po Waszych wypowiedziach nastawiłem się na kredyt. Tak jak pisała Natalia, lepiej inwestować niż napychać kieszenie obcemu. Niestety do złapania jakiegokolwiek pola manewru w tym temacie brakuje mi paru lat i lepszego wynagrodzenia. Z tego, co się zorientowałem to na chwilę obecną nikt mi kredytu nie udzieli.

Zaznajomiłem się też z możliwościami wykorzystania systemu do zdobycia mieszkania. Mundurowi mają specjalne oferty kredytowe oraz mogą uzyskać lokum z racji swojego zawodu. Celowałem w wojsko. Spotkałem się ze starymi kumplami, którzy pouciekali do woja w trakcie naborów dla młodych parę ładnych lat temu. Jeden po 6 latach wszedł do grona podoficerów i szczęśliwie trafił jedno z szesnastu mieszkań w Gdyni przeznaczonych dla żołnierzy zawodowych. Po opisaniu mi całej papierologii, wywiadów, argumentacji itp. stwierdził, że w sumie szanse nie są zbyt duże, gdyż mieszkań dla mundurowych nie buduje/kupuje się zbyt wiele w pomorskiem, a gdyby wiedział ile czasu zajmie mu staranie się o nie to dawno mógłby wziąć kredyt jako cywil. W gdańskim WKU gość też twierdził, że to długa i niekoniecznie szczęśliwa droga, ale jakieś szanse są. A więc j.w.

Póki co dryfuję na garnuszku rodzinnym, odkładając ile mogę i pomnażając kwalifikacje dla lepszych zarobków, ale cały czas chodzi mi po głowie powrót na wynajmowane. W mojej familii każdy z nas odziedziczył ciężki charakter więc cotygodniowe wkurwy mam zagwarantowane.


Reasumując całość wypowiedzi i porad w niniejszym wątku - życzcie mi powodzenia.
Image
ImageImage
Joahim-von-R
Posts: 1304
Joined: 15 May 2019, o 14:58

Re: Polityka mieszkaniowa (i ogólnie o mieszkaniach)

Post by Joahim-von-R »

No to życzymy! ;)
Rekrut Waffen-Ok
Uwielbiam Kosmos :)

Chwała Wielkiej Sclavinii Wielonarodowej! CWSW!
vhris
Posts: 422
Joined: 3 Sep 2008, o 07:05
Gadu-Gadu: 1507004
Location: Toruń

Re: Polityka mieszkaniowa (i ogólnie o mieszkaniach)

Post by vhris »

Się znam to się wypowiem.

TBS:
TBS to troszkę ujowy twór bo fakt. Po iluś latach (zależnie od lokalnego regulaminu) mieszkanie MOŻNA WYKUPIĆ na własność. Wpłacasz na starcie 30% wartości mieszkania a potem dopłacasz 70% pomniejszone o wpłacone w tym czasie odsetki. Jak liczyłem to po 15 latach nadal byłoby to koło 60% wartości mieszkania według oczywiście cen w dniu wykupu. Jeśli nie będziesz mieć kasy na pełną chatę to idź w TBS. Ale z założeniem, że za 5-6 lat z niego wyjdziesz jak już będziesz mieć zdolność kredytową.

Własne mieszkanie:
Tak. U nas jest taki trend bo można po sobie zostawić coś w spadku. Poza tym z własnego troszkę trudniej jest nas wyrzucić. Nawet w spółdzielni.
Kredyt? I znowu podpowiem, że chwilowo jest to troszkę ujowy okres. Ale paradoksalnie zamęt związany z koroną może pomóc bo ceny mogą polecieć na pysk. (cała masa wynajmujących na dalszy wynajem nie mając przychodów będzie musiała oddać z powrotem na rynek wynajem mieszkań a właściciele jak również ci co nakupowali w pip mieszkań pod wynajem muszą z czegoś żyć więc będą chcieli się pozbyć. Szybko pozbyć. Ale tylko prognoza na "być może".
Na swoim przykładzie podam: Wynajem miał nas kosztować 1800 miesięcznie. Plus media. Płacimy kredytu 1000 plus 250 do spółdzielni plus media. Mamy już 550 zeta zysku miesięcznie. Ale myśmy kupili mieszkanie kiedy był dołek i braliśmy kredyt na 215 koła. Teraz za takie samo mieszkanie wołają na rynku 450 koła. Minęło 7 lat zaledwie. Bańka rośnie.
Dlatego nie jest to dobry moment na kupno, chyba że zaistnieje sytuacja opisana powyżej.

Wynajem:
Dlaczego długoterminowy wynajem jest dobry? Zmieniasz pracę to nie musisz ogarniać sprzedaży tu i kupna tam. A nie czarujmy się. Przed 40tką jeszcze parę razy zmienisz robotę i nie jesteś uwiązany do jednej miejscowości. Sam miałem parę lepszych ofert pracy, które odrzuciłem bo mieszkanie, kredyt, przedszkole, szkoła i tak dalej. Rzuciłem kotwicę i się już stąd nie ruszę.

Podsumowanie:
Dlaczego kupno własnego jest dobre? Każdą nadmiarową gotówkę ładujesz w nadpłatę raty kapitałowej co przyspiesza cię do całkowitej spłaty. A więc inwestycja. Jak cię przyciśnie to masz co sprzedać. No i jest taniej niż wynajem. Poza tym jak robisz remont (a z wynajmowanym też czasem trzeba coś zrobić) to wiesz, że robisz dla siebie. Chcesz fajną szafę pod wymiar, której nie zabierzesz na inną chatę? Proszę bardzo! Przeprowadzka z meblami to jest horror bo meble się kupuje aby pasowały do obecnego mieszkania.

Spisz priorytety (inwestycja na lata czy swoboda wynajmu)
Rozważ koszty - wszystkie możliwe koszty łącznie z takim czymś jak koszt dojazdu do pracy i odwiezienie dzieciaka do przedszkola...
Śledź rynek.
Oceń jak długo będziesz tu pracować i jakie są szanse na wyprowadzkę za pracą...

I bardzo ważna rzecz jeśli zdecydujesz się na kredyt: Zbuduj historię kredytową. Nie ważne, że stać cię na ten obiektyw. Bierz go w ratach 10x0%. Co z tego, że możesz tą plazmę kupić z ręki za gotówkę, bierz go w ratach 20x0%.
I spłacaj raty w terminie. Bo to są dodatkowe punkty. Jak nigdy nie brałeś nic na kredyt to od razu masz punkty ujemne i mniejszą kwotę maksymalną.


Pozdro i powodzenia

P.S. Czy spółdzielnia czy wspólnota to koszty podobne. A jak masz własny domek to cię podatkami u*ebią. Tak czy inaczej masz koszty...
markiz Krzysztof Macak h. Pobóg
Wielki Mistrz Zakonu Sigmara Młotodzierżcy Sigmarus IX
ppłk rez. Książęcych Sił Zbrojnych
Post Reply

Return to “Real, który nie istnieje”