Misza — To, co pewne, to wyzwalający krzyk szaleństwa

Dla ducha i oka
Locked
User avatar
Vladimir
Posts: 4393
Joined: 5 Dec 2010, o 11:10
Location: Teutonia

Misza — To, co pewne, to wyzwalający krzyk szaleństwa

Post by Vladimir »

Czasami nawet w mikroświecie znajdzie się coś naprawdę godnego uwagi. Chciałbym Sarmatom przedstawić interpretacyjny debiut Miszy z Dreamlandu, który w dość ciekawy sposób traktuje o relacjach łączących nasze ja realne stwarzające ja wirtualne.

Liminalność, bycie w międzyczasie, w przestrzeni „poza”, w bardo. Zawieszając siebie — tworząc Innego — będąc wciąż sobą. Warto tu nakreślić wybitnie ciekawy konflikt. Wyobrażenia przemawiające w mikronacji (połączone z wszechmocą litery) są wciąż w niezgodności z racjonalizacją rzeczywistości poza tym światem iluzorycznym (który również jest we władzy pisma). Mamy kreacje, które są przedłużeniem systemu wyznawanych wartości, antytezą nas samych, nie-nami. Kryptogej-papież, dyslektyk-noblista. Niecielesność ucieleśniona. To co urojone ma literę rzeczywistości w wirtualności. Rodzi się tu ogromna płaszczyzna konfliktów natury semantycznej (ja, nie-ja, ile w nie-ja jest ja, gdzie jest przerzut znaczeń?, czy w ogóle jest? etc.), psychologicznej (nie-ja to ja, jednak jest mną?, czy mogę bronić nie-ja?, ile w nie-ja bohatera fabularnego, a ile ja?).


Zapraszam do lektury.
[right][img]http://img.sarmacja.org/thumbs/normal/X0U1o9Wb.png[/img][/right](—) Vladimir ik Lihtenštán [size=85]rex sepulcrorum, palatyn Lichtensteinu, baronet Królestwa Nowej Teutonii, arcysenator Złotego Grodu i Teutonii, diuk Abvienolheimu i hrabia Tselebormu,[/size]
Locked

Return to “Kultura i sztuka”