Likwidacja gimnazjów

W tym dziale dyskutujemy na tematy związane z realną polityką
Awatar użytkownika
Orjon
Posty: 1165
Rejestracja: 19 lut 2015, o 15:01
Gadu-Gadu: 52656478
Lokalizacja: Almera
Kontakt:

Likwidacja gimnazjów

Post autor: Orjon » 10 lis 2015, o 00:16

PiS już zaczyna...
Likwidacja gimnazjów ma się zacząć od 2017r. ponoć.

Jestem przeciw temu rozwiązaniu - po kij wracać do reformy sprzed 1999, jeśli przez 16 lat gimnazja napracowały się sporo na swój prestiż (moja szkoła jest jedną z najlepszych w Wielkopolsce)?
Z mojej persperktywy ucznia (I klasa gimnazjum) nie będzie to korzystne - moje gimnazjum, które znajduje się 10 km od domu, musiałoby przyjąć większość szkół podstawowych w moim mieście (jest ich 5, gimnazja są dwa...), a na wsi znajdują się kolejne 3, w tym ta, z której dopiero co wyszedłem.
Przede wszystkim - co z uczniami (myślę tu szczególnie o moich młodszych kolegach z podstawówki), którzy do gimnazjum przyjdą jeszcze przed reformą? Będą wracali do podstawówki, w której na następne dwie klasy najprawdopodobniej nie będzie miejsca (VII i VIII), mimo że przeszła rozbudowę? Już nie wspomnę o innych szkołach...

Jaka jest wasza opinia o tym pomyśle?
ObrazekObrazekObrazek
Obrazek
AF972. Archiwizuję stare rzeczy w ramach Galerii von Thorn - i podobno nawet dobrze to robię.

gg 52656478
mail: kacskrz@gmail.com
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi

Awatar użytkownika
anglov
Posty: 1498
Rejestracja: 17 lis 2013, o 00:44

Re: Likwidacja gimnazjów

Post autor: anglov » 10 lis 2015, o 09:48

W prawie nigdy to nie działa tak, że wcyodzi ustawa i już gimnazjów nie ma, znikają z dnia na dzień. Zawsze jest ten czas wejścia przepisów i bolesne dla instytucji okresy przejściowe.

Natomiast co do samej idei likwidacji gimnazjów: nie wiem. Wszystko zależy od tego jak miałby wyglądać nowy model. Stosowany obecnie system oświaty uważam za jeden z bardziej wydajnych. Czy ma on ulec modyfikacji w związku ze zmianami? Pozytywnym aspektem jest przeniesienie "melin". Tylko czy podstawówki i licea sobie z nimi poradzą? Za mało szczegółów jak to miałoby wyglądać.
Andrzej Fryderyk
Z woli elektorów król Teutonii zjednoczonej w Rzeczypospolitej Sarmackiej, wielki książę Awii, książę Slavii i Enderasji, książę Sangrii, palatyn Weyr-Benden, hrabia Loardii, lord protektor Nowej Teutonii, pan Srebrnego Rogu i Złotego Grodu, władca wszystkich teutońskich wysp etc. etc.
Obrazek
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi

Awatar użytkownika
christosza
Posty: 4351
Rejestracja: 13 paź 2008, o 19:01
Gadu-Gadu: 1872511
Lokalizacja: Czarnolas

Re: Likwidacja gimnazjów

Post autor: christosza » 10 lis 2015, o 11:55

Jako 4. rocznik dotknięty gimnazjami stwierdzam, że nie same gimnazja wymagają zmiany (sporo szkół w moim mieście i tak było dzielone na dwa budynki np. klasy 1-3 w jednym, 4-8 w drugim, bo takiej ilości osób po prostu nie sposób było pomieścić, a i było to z korzyścią dla dzieciaków, bo co jak co, ale tłumy przekraczające tysiąc osób są przerażające), a sam program. Przy każdym przejściu, czy to podstawówka->gimnazjum, czy gimnazjum->liceum był jeden zasadniczy problem — połowę pierwszego semestru, a czasem nawet roku, poświęcano na powtórkę materiału z poprzedniego poziomu. Jako że licea i gimnazja są obecnie 3-letnie, to straty czasowe przy takiej konstrukcji były po prostu tragiczne. W związku z tym cięto program. Cięto go tak bardzo, że w ostatniej klasie liceum o granicach i rachunku różniczkowym dowiedziałem się jedynie dzięki buntowniczej postawie mojej nauczycielki, która stwierdziła, że to jest podstawa, którą po prostu trzeba mieć przed pójściem na studia. Tak samo było z fizyką, gdzie nauczyciel twierdził, że kuratorium gówno wie i robił wszystko po swojemu. I za to jestem im wdzięczny.

Cała ta skretyniała konstrukcja doprowadziła do tego, że przychodząc na studia techniczne musieliśmy mieć zajęcia wyrównawcze z matematyki i fizyki, bo była taka rozbieżność między minimum wymaganym na początku studiów, a tym z czym człowiek wychodził z liceum. Ja miałem tę komfortową sytuację, że trochę tego w liceum liznąłem i miałem niejako lżejszy start, ale 3/4 mojego roku nie słyszała o granicach, o różniczkach nie wspominając, a pierwsze zajęcia z fizyki były dla nich czymś z pogranicza czarnej magii.

Teraz uczelnie prowadzą nawet w wakacje obozy korekcyjne przed studiami technicznymi, bo ludzie są nieprzygotowani w żaden sposób pod kątem wiedzy. To olbrzymie marnotrawienie środków i czasu, bo znów nie każdy przecież na taki kurs pójdzie, a żyjemy w społeczeństwie "równych szans", więc dalej jest powtórka na początku studiów == mniej czasu na właściwy materiał z programu, który także musi przez to być coraz bardziej redukowany...

Inna już sprawa, że poronione są ciągłe zmiany podręczników, które są coraz droższe. Wyposażenie w pełen komplet dwójki dzieci to majątek. Mimo, że jest między nimi np. rok różnicy, to książki starszego po roku nadają się do śmieci, bo nawet w tej samej szkole potrafią zmienić zestaw podręczników. A przecież książki można było kiedyś odsprzedać komukolwiek z roku niżej, z dowolnej szkoły. Ja sam miałem książki mojej siostry, które kupiła od koleżanki, a potem sprzedała je rok młodszej koleżance, ona jeszcze młodszej, a ja je odkupiłem od niej. Połowa mojego podwórka uczyła się z tych samych książek. Rodzice oddychali spokojniej, bo nowe kupować trzeba było w zasadzie tylko ćwiczenia. To też uczyło przedsiębiorczości i dbania o książki, bo przecież nie rodzice, a dzieciaki kupczyły książkami, a do tego starały się ich nie niszczyć, bo im lepszy stan, tym lepszy pieniądz.

Także tego.
(—) diuk Krzysztof Czuguł-Chan
II Diuk Duppy, Kasztelan Czarnoleski, Pierwszy Bard Gellonii i Starosarmacji, Jaśniejąca Jurta Czarnolasu, Senator.
Wielki Noachita Stowarzyszenia Błękitnej Łuny
Obrazek
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi

Awatar użytkownika
Hugo
Posty: 6595
Rejestracja: 21 maja 2010, o 10:31
Gadu-Gadu: 3081508
Lokalizacja: Nadzieja
Kontakt:

Re: Likwidacja gimnazjów

Post autor: Hugo » 10 lis 2015, o 13:21

Ja z gimnazjami jeszcze "bezpośrednio" nic nie miałem wspólnego i mogę tylko o sprawie przechodzenia z podstawówki do gimnazjum, problemów emocjonalnych tych młodych ludzi, wypowiadać się jako "z drugiej ręki". Jednak z drugiej strony można stwierdzić - co to jest te 16 lat gimnazjów, skoro poprzedni system jeszcze dłużej funkcjonował i jakoś dało się go zreformować? Fakt, odpowiedź jest prosta - nie o czas chodzi, a o eksperymenty na dzieciach i młodzieży. Straszno to brzmi, ale rzeczywiście lepiej zabraliby się za reformowanie programów, niż samej formy nauczania.

Jeśli chodzi o dzielenie na budynki, to niestety niektóre szkoły są tzw. Zespołami Szkół i mieszczą się w jednym budynku i podstawówki, i gimnazja.

Jeśli chodzi o program, to pamiętam, gdy (jeszcze ostatnie dinozaury żyły) chodziłem na lekcje do klasy mojej Mamy (nie zawsze mogłem do świetlicy, a i ta "przysługiwała" do którejśtam klasy). I tam gdy uczniowie z klas 6-8, pytali co mam np. na matematyce, dziwili się po odpowiedzi, stwierdzając że oni to mieli ze 2-3 klasy później. A teraz jakaś wsteczność momentami wychodzi. Bezpośrednio może nie miałem z tym do czynienia, ale "z drugiej ręki"... Studenci studiów inżynierskich mają programy (unijne!) wyrównywania braków w wiedzy z matematyki, fizyki i chemii; kupa kasy unijnej na to poszła w poprzednim okresie finansowania. Żadne to wyrównywanie, często 99% uczniów musi tę wiedzę... zdobywać nie uzupełniać. Wykładowcy braki często zauważają w podstawowych sprawach... I nie, to nie jest wina studentów, oni po prostu tego nie mieli w szkole, a nie wszystkiego można się samemu nauczyć (zwłaszcza podstawowych rzeczy - mając podstawy można się uczyć dalej, ale trzeba je mieć). Z jednej strony w dziwny sposób studia stały się dla wielu osób ot po prostu kolejnym etapem edukacji - po liceum/technikum naturalną koleją rzeczy, kolejnym "stadium" są studia, a z drugiej - poziom wiedzy z jaką przychodzą ze szkół na niewiele czasem pozwala.

Inna sprawa, że po dzieciach mojego rodzeństwa widzę, że w pierwszych klasach te dzieci w tygodniu na niewiele mają czasu - zadanie domowe, goni zadanie domowe. To gdzie ten program zwalnia i gubi wszystko?
Tomasz Ivo Hugo
książę Sarmacji, król Baridasu i Sclavinii, pan w Grodzisku, suweren Armerii, Athos, Baraniego Pola, Gellonii, Mirii, Morvanu, Nowicji, Sangii, Teutonii, Tropicany, Trzyczaszkowa, Wagarii oraz Złotego Wybrzeża


gg 3081508
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi

Awatar użytkownika
Alexander White
Posty: 692
Rejestracja: 15 wrz 2015, o 15:12
Gadu-Gadu: 0

Re: Likwidacja gimnazjów

Post autor: Alexander White » 10 lis 2015, o 13:52

Ja także uczęszczam do 1 klasy gimnazjum i ja tego nie popieram. Popieram christosza, ale jest jeszcze jeden problem ważniejszy. Brzmi on: Nauczyciele. Ja osobiście przy likwidacji gimnazjów mam tylko jedno za. W podstawówce miałem bardzo fajną klasę. Teraz doszły do nas jeszcze szkoły wiejskie. No i klasa nie ta sama. Oni po prostu rozwalają lekcje.
Obrazek
(-)Alexander White
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi

Awatar użytkownika
Gauleiter Kakulski
Posty: 3701
Rejestracja: 31 lip 2011, o 03:02
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: Wielkie Oczy
Kontakt:

Re: Likwidacja gimnazjów

Post autor: Gauleiter Kakulski » 10 lis 2015, o 16:20

Gimnazja są super. Niedostosowanie programowe właśnie przechodzi do historii - za dwa lata na studia wejdą roczniki, których program z gimnazjum płynnie przechodzi w program licealny (np. historia: program podstawowy jest rozłożony na klasę 1,2,3 gimnazjum i 4 liceum). Gimnazja nie tworzą patologii, tylko wiele z nich eliminują, poprzez zmianę środowiska. W podstawówce ośmioletniej patologiczna sytuacja w klasie (np. funkcjonowanie "kozła ofiarnego") trwa przez osiem lat. W obecnym systemie jest ucinana po sześciu.

Gimnazja wymusiły dokształcenie kadr nauczycielskich, wykształcenie zupełnie nowych kompetencji związanych z uczeniem młodzieży w specyficznym wieku. Trudno oczekiwać, że nauczyciel uczący dziesięciolatki czy jedenastolatki będzie równie efektywny ucząc jednocześnie czternastolatki. One inaczej się zachowują, inaczej myślą, wymagają innej dydaktyki.

Efekty reform łatwo zmierzyć - wystarczy porównać wyniki w europejskich testach edukacyjnych piętnaście lat temu i obecnie. Polskie dzieciaki to europejska czołówka.
Płk. Gauleiter Komendant Koniunktura-Kakulski von Salvepol
Poseł
Ostatni Prefekt Elfidias
Wielki Armin Republiki Scholandzkiej
Suchar-San

Lepiej być zerem, niż Gauleiterem
Bob Dywan Band
Obrazek
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi

Karolina Aleksandra
Posty: 6068
Rejestracja: 2 wrz 2008, o 12:36
Gadu-Gadu: 9870726
Lokalizacja: Dziki Wschód

Re: Likwidacja gimnazjów

Post autor: Karolina Aleksandra » 11 lis 2015, o 04:08

Alexander White pisze:jest jeszcze jeden problem ważniejszy. Brzmi on: Nauczyciele. Ja osobiście przy likwidacji gimnazjów mam tylko jedno za. W podstawówce miałem bardzo fajną klasę. Teraz doszły do nas jeszcze szkoły wiejskie. No i klasa nie ta sama. Oni po prostu rozwalają lekcje.


W podstawówkach też mogą być osoby w klasie, które rozwalają lekcje, w liceach/technikach też, chociaż rzadziej (ja pamiętam, że moja klasa w podstawówce w ogóle była bardzo specyficzna — mieliśmy najwięcej stypendystów, dobrych uczniów, sportowców, et cetera, a jednocześnie najwięcej i takich rozrabiaków, którzy poważnie przeszkadzali na lekcjach, nie umieli się ogarnąć, rzucali kredą w nauczyciela na zastępstwie, etc. — myślę, że to zwyczajnie kwestia tego, że ci dobrzy po prostu pracowali podwójnie w domu, więc no, w świetle cytowanej wypowiedzi… to nie jest niemożliwe).

To kwestia całego systemu edukacji, nie tylko gimnazjów. Tak naprawdę, rozmawiając o gimnazjach, powinniśmy rozmawiać również o systemie edukacyjnym, o współczesnej młodzieży. Bo dużo osób ma tendencję do zwalania winy za wszelkie patologie na gimnazja — bo za moich czasów, gdy nie było gimnazjów, to nie było takich rzeczy, a teraz to o!

Sęk tkwi w tym, że ludzkość po prostu się zmienia. Współczesne trzynastolatki różnią się od trzynastolatków z rocznika '95 chociażby, a oni różnią się od tych z rocznika '80. Taki lajf. A my mamy przestarzały system edukacji (mimo nowelizacji podstaw programowych, wciąż wydaje mi się, że jest wiele do zrobienia; chociażby w zakresie szkolenia nauczycieli z nowych technologii, bo np. u mnie w pierwszym liceum było podejście a'la „będziemy używać telewizora, jeśli Wy go umiecie obsługiwać, bo ja nie umiem”), cyrki co roku z podręcznikami i ćwiczeniami (na co zwrócił uwagę christosza), zwłaszcza przy tej nowej podstawie, gdzie podręczniki pisano w pół roku, aby zdążyć na początek roku szkolnego, i w efekcie mają sporo błędów, no i wiele, wiele innych rzeczy, przy których rozprawianie tylko o likwidacji gimnazjów wydaje się wręcz tematem zastępczym.
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi

Awatar użytkownika
christosza
Posty: 4351
Rejestracja: 13 paź 2008, o 19:01
Gadu-Gadu: 1872511
Lokalizacja: Czarnolas

Re: Likwidacja gimnazjów

Post autor: christosza » 11 lis 2015, o 04:25

Karolina pisze:na co zwrócił uwagę christosza
Nie jesteśmy na ircu, Jaśnie Oświecona Diuczesso. Jestem Jaśnie Oświeconym Diukiem i radzę o tym pamiętać. Nick to tylko nick. Mam jakieś personalia jednak, co?

Alexander White pisze:Popieram christosza, ale jest jeszcze jeden problem ważniejszy

To się także tyczy Pana, Panie Aleksandrze.
(—) diuk Krzysztof Czuguł-Chan
II Diuk Duppy, Kasztelan Czarnoleski, Pierwszy Bard Gellonii i Starosarmacji, Jaśniejąca Jurta Czarnolasu, Senator.
Wielki Noachita Stowarzyszenia Błękitnej Łuny
Obrazek
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi

Awatar użytkownika
Alexander White
Posty: 692
Rejestracja: 15 wrz 2015, o 15:12
Gadu-Gadu: 0

Re: Likwidacja gimnazjów

Post autor: Alexander White » 11 lis 2015, o 11:19

Diuczesso, masz racje, ale mi nowe metody nauczania nie odpowiadają. U nas w szkole wprowadzono nie dawno ocenianie kształtujące. Dla debili się podoba, bo zamiast dostać 1 dostają "nie umiesz", które nie liczy się do średniej. Jedynki nie ma oni mają to w dupie. Ja np. Gdyby tych ocen nie było dostałbym 6 i podwyższył jeszcze średnią. Albo są u nas cel lekcji i nacobezu. Ja z tego nawet nie korzystam. A zabiera czas na lekcji.
Obrazek
(-)Alexander White
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi

Awatar użytkownika
Lambert
Posty: 794
Rejestracja: 19 wrz 2015, o 18:35
Gadu-Gadu: 54349290
Lokalizacja: Almera

Re: Likwidacja gimnazjów

Post autor: Lambert » 11 lis 2015, o 13:51

Alexander White pisze:Diuczesso, masz racje, ale mi nowe metody nauczania nie odpowiadają. U nas w szkole wprowadzono nie dawno ocenianie kształtujące. Dla debili się podoba, bo zamiast dostać 1 dostają "nie umiesz", które nie liczy się do średniej. Jedynki nie ma oni mają to w dupie. Ja np. Gdyby tych ocen nie było dostałbym 6 i podwyższył jeszcze średnią. Albo są u nas cel lekcji i nacobezu. Ja z tego nawet nie korzystam. A zabiera czas na lekcji.

To jest to jakaś szkoła prywatna, czy co? Bo takie wymysły to tam tylko są :D
Co u was w ogóle wpływa na średnią? Muminki? Dinozaury?
Lambert Friedrich Klugman von Güden - Lámbert Frideric Clugmã et Gidena
Obrazek
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi

Zablokowany

Wróć do „Realna polityka”