[B] BGM-109 Tomahawk

Dział archiwalny
Locked
User avatar
nospheratu
Posts: 517
Joined: 26 Feb 2010, o 13:27
Gadu-Gadu: 879787

[B] BGM-109 Tomahawk

Post by nospheratu »

Tomahawk Block IV– uzbrojenia wykorzystywane przez KSZ

Oficjalne oznaczenie nowej wersji pocisku to BGM-109E dla odmiany z głowicą burzącą i BGM-109H, dla wersji z głowicą penetrującą. Liter "BGM" używa się w odniesieniu do wszystkich pocisków Tomahawk, bowiem wersja do odpalania z okrętów podwodnych nosi formalne oznaczenie UGM-109, a ta do odpalania z okrętów nawodnych - RGM-1 09. W istocie jednak tych oznaczeń używa się rzadko, częściej mówi się "Tomahawk Block IV" lub TLAM-E.

Wersje BGM-109E i BGM-1 09F projektowano jeszcze w latach 80., ale nie miały one nic wspólnego z obecnymi pociskami Block IV. Po zakończeniu Zimnej Wojny dalszy rozwój pocisków Tomahawk ruszył w zupełnie innym kierunku, niż to pierwotnie zaplanowano. Główną odmianą stała się wersja do wykonywania konwencjonalnych uderzeń na cele lądowe. Jej kolejne warianty - Block IIA, Block IID i Block III z powodzeniem używano w kolejnych wojnach i potyczkach w Zatoce Perskiej i na Bałkanach.

W 1994 r. firma Hughes (w dwa lata później przejęta przez koncern Raytheon) podjęła prace nad wersją Block IV. W tym okresie planowano, że do standardu Block IV zostaną doprowadzone istniejące pociski. Łącznie planowano przebudowę ok. 1300 BGM-109 starszych wersji, w ramach programu Tomahawk Baseline Improvement Program (TBIP). W wyniku przebudowy miał powstać uniwersalny pocisk TMMM (Tomahawk Multi Mode Missile), stanowiący połączenie wersji do zwalczania okrętów TASM (Tomahawk Anti Ship Missile) i wersji do ataków na obiekty lądowe TLAM (Tomahawk Land Attack Missile). Po wejściu do uzbrojenia TMMM miał być oznaczony BGM-109E, przy czym oznaczenie to przydzielono po raz drugi, po niezrealizowanej wersji z drugiej połowy lat 80. Pociski Block IV miały być wyposażone w specjalną głowicę termowizyjną lub radiolokator pracujący w paśmie milimetrowym, służący do poszukiwania i identyfikacji celu, tak lądowego, jak i morskiego. Koszty opracowania nowej głowicy dość szybko rosły i już w 1996 r. program anulowano.

W tym czasie Raytheon pracował też nad nową wersją pocisku TLAM, zwaną Tactical Tomahawk - TacTom lub Tomahawk Block V. Głównym celem programu było opracowanie pocisku, którego produkcja będzie stosunkowo tania, co miało umożliwić jego masowe wytwarzanie. TacTom miał się stać następcą najbardziej potrzebnych TLAMów, przy czym doświadczenia z dotychczasowego użycia Tomahawków miały posłużyć do jego ulepszenia. Zmiany te jednak miały ewolucyjny, a nie rewolucyjny charakter. Począwszy od drugiej połowy lat 90. program ten kontynuowano, nadając mu teraz nazwę Block IV, odziedziczoną po TMMM.

US Navy dokonała analizy doświadczeń bojowych z zastosowania Tomahawków i jej specjaliści doszli do wniosku, że głównym problemem była mała elastyczność pocisków. Cel musiał być znany i zlokalizowany co najmniej godzinę przed uderzenie a po odpaleniu Tomahawka już nikt nie miał wpływu na jego lot. We współczesnym "medialnym" świecie może to być bardzo groźne. Może się bowiem okazać, że niezamierzony atak pocisku na domniemany cel wojsko, a w istocie obiekt cywilny, spowoduje niepożądane straty i stanie się przyczyną medialnego skandalu. Taki atak przyniósłby więcej szkód dla powodzenia ewentualnej operacji wojskowej, niż pożytku. Ponadto, biorąc pod uwagę fakt, że Tomahawk leci do swego celu nawet 2 godziny i więcej, trzygodzinny okres od wykrycia celu do jego zaatakowania to zbyt długi okres na sieciocentrycznym polu walki. Nowoczesna, zinformatyzowana armia działa bardzo dynamicznie i natychmiast reaguje na zmian na polu walki przytłaczając przeciwnika tempem swojego działania i natychmiastową reakcją na nieustannie zmieniające się uwarunkowania. Tomahawk nie wpisywał się w tą koncepcję. Potrzebny był pocisk, który mógłby być szybko przekierowany na nowy cel, a najlepiej taki, który byłby zdolny do ataku na cel zmieniający swoje położenie. Innym sposobem ataku miało być oczekiwanie w wyznaczonej strefie i dokonanie ataku w określonym momencie - na sygnał, np. tuż przed atakiem własnych sił specjalnych, albo atak na obiekt, do którego przybył ktoś poszukiwany przez służby wywiadowcze. Aby problem ten rozwiązać Raytheon zaopatrzył pociski Block IV w dwustronne, satelitarne łącze przesyłania danych i nowy komputer pokładowy, zdolny do przechowywania danych o 15 celach i kilkunastu różny wariantów tras dolotu. Przy pomocy tego łącza można też uaktualniać położenie atakowanego celu, obserwowanego na bieżąco przez zewnętrzne środki rozpoznania, takie jak E-8 Joint Stars. Komputer pokładowy Tomahawk Block IV pozwala też na ustawienie pocisku w strefie dyżurowania i wyjście na zadany, ostatni odcinek trasy ataku na sygnał przekazany drogą radiową. W ten sposób wyeliminowano największą wadę pocisków Tomahawk - konieczność posiadania dokładnych informacji o położeniu celu co najmniej 3 godziny przed atakiem oraz to, że przez te trzy godziny obiekt ataku nie mógł zmienić swojego położenia.

Równolegle wprowadzono też i inne drobne zmiany, zmierzające do poprawienia wszystkich parametrów, w tym dokładności trafienia i niezawodności pocisku. Udało się m.in. opracować nowy, tani bezwładnościowy układ nawigacyjny oparty o żyroskopy laserowe, który zastąpił dotychczasowy mechaniczny system Litton LN-1000, podnosząc w ten sposób niezawodność urządzenia. Zastosowano też nowy, odporny na zakłócenia odbiornik GPS. Bez zmian pozostał układ TERPROM i DSMAC, ale w tym ostatnim zmieniono oprogramowanie. DSMAC używa niewielkiej kamery telewizyjnej, pracującej także przy obniżonym poziomie światła (w nocy), wykorzystującej efekt sprzężenia ładunkowego (CCV). Kamera ta przekazywała do komputera obraz terenu, w celu korelacji z wprowadzonym do pamięci obrazem i udokładnienia położenia w wyznaczonych rejonach korekcji. Teraz kamera ta może też przekazać do komputera obraz celu (także okrętu na morzu) w celu porównania go z wprowadzonym do komputera obrazem przestrzennym i udokładnienia punktu celowania. Co prawda nie ma możliwości wykorzystania radiowego przekazu obrazu do udokładnienia punktu celowania z zewnątrz (zbyt mały zasięg obserwacji kamery zostawia zbyt mało czasu na przygotowanie nowych danych), ale komputer pokładowy jest w stanie zrobić to automatycznie. Radiowy przekaz obrazu z ataku jest natomiast po ataku wykorzystywany jo oceny jego skutków. Możliwość identyfikacji przez komputer obrazu celu morskiego pozwala też na zaatakowanie okrętu w morzu, a więc Tomahawk Block IV stał się i tak pociskiem uniwersalnym, choć nie wyposażono go w kosztowną głowicę termowizyjną czy radiolokacyjną. Zastosowano podejście sieciocentryczne, czyli udokładnianie położenia celu z zewnętrznego źródła rozpoznania (także okrętu w ruchu) i ostateczną identyfikację celu przy pomocy prostej kamery telewizyjnej, już znajdującą się na pokładzie pocisków Block III. Identyfikacja celu morskiego ma też te zalety, że w przypadku, gdy w polu widzenia kamery znajdzie się wyraźnie inny okręt, niż wprowadzony do pamięci komputera (np. kontenerowiec, zamiast fregaty przeciwnika), to pocisk nie wykonuje ataku lecz odchodzi do strefy dyżurowania i oczekuje dalszych rozkazów. To samo dzieje się w przypadku celu lądowego, gdy w polu widzenia kamery nie ma obiektu ataku wprowadzonego do pamięci. Pocisk można wówczas przekierować na kolejny zaprogramowany cel.

Aby zmniejszyć koszty wytwarzania pocisku postanowiono też użyć mniej skomplikowany zespół napędowy. Początkowo planowano wykorzystanie silnika Teledyne CAE J402-CA-40l o ciągu 3,0 kN (takim samym jak w przypadku silnika Williams F-107-WR402 na pociskach Block III), używanym też do napędu mniejszych pocisków Harpoon i SLAM. Ostatecznie jednak Williams zaproponował własną jednostkę napędową F415-WR-400 o ciągu 3,2 kN, spełniającą trzy główne warunki: prostota, niezawodność, niska cena. Zasięg pocisku nie uległ zmianie i wynosi 1600 km dla wersji z głowicą burzącą. Głowica penetrująca jest nieco cięższa, co powoduje zmniejszenie zapasu paliwa. Zasięg BGM-109H wyniesie więc przypuszczalnie 1200 km.

Pierwszy lot pocisku Block IV, po wyznaczonej trasie bez ataku na cel, przeprowadzono (po odpaleniu z doświadczalnego stanowiska naziemnego) w sierpniu 2002 r.
W listopadzie 2002 r. po raz pierwszy odpalono pocisk Block IV z doświadczalnego stanowiska podwodnego. Miesiąc wcześniej Raytheon otrzymał kontrakt na produkcję wstępnej serii Tomahawk Block IV. Jej przeznaczeniem było prowadzenie dalszych prób.
Pierwsze dwa odpalenia z okrętów przeprowadzono 5 kwietnia 2003 r., z pokładu niszczyciela USS Stethem (DDG-63; typu Arleigh Burke) i w lipcu 2003 r. z pokładu okrętu podwodnego USS Tucson (SSN-770). Także i tym razem program prób przewidywał lot po zadanej trasie do wyznaczonego celu, z próbną transmisją przez łącze radiowe, ale bez wykorzystywania wszystkich możliwości pocisku.

Próby były jeszcze w toku, gdy w maju 2004 r. USS Stethem (DDG-63) zgłosił wstępną gotowość bojową z pociskami Tomahawk Block IV. Jest to pierwsza jednostka bojowa US Navy, wyposażona w BGM-109E. Dwa ostateczne, kompleksowe testy przeprowadzono właśnie z udziałem wspomnianego niszczyciela, we wrześniu 2004 r. 16 września odpalono pocisk ze stanowiska lądowego, a 21 września z pokładu okrętu. W czasie lotu przekierowywano pocisk na nowy cel, wykorzystywano też zakres dyżurowania w wyznaczonej strefie. Obie próby uznano za udane, co otworzyło drogę do rozpoczęcia seryjnej produkcji Tomahawków Block IV. Najpierw ma rozpocząć się produkcja wersji BGM-109E TLAM-E z głowicą burzącą WDU-36/B, znaną już z TLAM-C Block III. W następnej kolejności zostanie podjęta produkcja odmiany do atakowania celów umocnionych z głowicą penetracyjną WDU-43/B. Zostanie w nią wyposażona wersja BGM-l09H, mająca możliwość atakowania celów z lotu nurkowego, po wykonaniu górki.

Produkcja pocisków już praktycznie ruszyła i ma osiągnąć poziom 38 pocisków miesięcznie we wrześniu 2005 r. W 2005 r. ma być dostarczonych 297 pocisków. Do końca roku 2009 ma być wyprodukowanych ok. 2200 Tomahawków Block IV. Tak duże zakupy możliwe są dzięki niewielkiej cenie TLAM-E, wynoszącej ok. 725 000 USD, wobec 1 400 000 USD za pocisk w wersji Block III. Bliski sfinalizowania jest też kontrakt z Wielką Brytanią, która planuje zakup 64 pocisków Block IV dla swoich okrętów podwodnych. Kolejnym odbiorcą zagranicznym będzie przypuszczalnie Holandia, która rozpoczęła procedurę nabycia 30 pocisków Block IV dla swoich najnowszych fregat.

Dodatkowe materiały:
- http://pl.wikipedia.org/wiki/BGM-109_Tomahawk
Emanuel mar. Śmigło
Locked

Return to “Książęca Marynarka Wojenna”