KPA w Scholandii, a sprawa awarska

W tym dziale rozmawiamy o tym co dzieje się za granicą
User avatar
Roland
Posts: 4842
Joined: 1 Feb 2013, o 22:19
Location: Eldorat

Re: KPA w Scholandii, a sprawa awarska

Post by Roland »

No przecież przyznałem, że nim jestem. Czytając dreamlandzkie forum można dość szybko dojść do wniosku, że bycie przez pana nazwanym "idiotą" lub określeniem równorzędnym, dla normalnego, racjonalnego człowieka jest nobilitujące. Zatem dziękuję!

Ja natomiast muszę z przykrością stwierdzić, że pan kłamie. Absolutnie nie odnoszę się w tym temacie do pańskich słów jak do najwyższego nakazu dreamlandzkiego aparatu władzy. Przecież piszę już na początku, w pierwszym poście, że pańskie słowa traktuję jako wystąpienie polityka KPA w Scholandii. Proszę więc nie nadinterpretować. Gdybym miał traktować je jako stanowisko władz, to bym pisał o wystąpieniach aktualnych liderów, a nie członków zmarginalizowanego stronnictwa. Odnoszę się do pańskiego stanowiska w sprawie, bo jest kuriozalne i z tego co można przeczytać na waszym forum, nie jestem z tą opinią osamotniony.

Pan chce unieważniać traktat, to proszę bardzo. Mam tylko nadzieję, że jest pań świadom, że jednostronne unieważnienie nic nie zmieni, prócz ośmieszenia się Królestwa na arenie międzynarodowej. Taką nieważność należałoby stwierdzić arbitralnie, przed międzynarodowym organem - a takich jakoś nie mogę sobie przypomnieć. Ale śmiało, ja mam zapasy popcornu.

A jednak łechtaliście :) I jak wam zakomunikowano w ojczyźnie - taki kształt traktatu pokazuje tylko wyższość sarmackiej dyplomacji nad dreamlandzką i myślę, że w sprawie Awary tylko to was boli. Proponuję stawić się u obecnego MSZ Dreamlandu, zazwyczaj miewa maść na ból pośladków.

A co do ostatniego, w istocie nic innego nie może pan powiedzieć. Królem został ktoś inny, wybory przegrane, a partia notuje kolejne odejścia członków. Trzeba robić dobrą miną do złej gry. No i coś mi się widzi, że odsunęli pana od korytka zakulisowej polityki. Kamuflaż być może działa w KD, ale w Sarmacji taka płycizna oratorska nie zda egzaminu.
(—) Jaśnie Wielmożny Roland Heach-Romański herbu Złotogryf
z nadania Jego Książęcej i Królewskiej Mości markiz Thuringen

Image
Daniel von Witt
Posts: 214
Joined: 13 Aug 2015, o 17:23
Gadu-Gadu: 0

Re: KPA w Scholandii, a sprawa awarska

Post by Daniel von Witt »

Roland wrote:Pan chce unieważniać traktat, to proszę bardzo. Mam tylko nadzieję, że jest pań świadom, że jednostronne unieważnienie nic nie zmieni, prócz ośmieszenia się Królestwa na arenie międzynarodowej. Taką nieważność należałoby stwierdzić arbitralnie, przed międzynarodowym organem - a takich jakoś nie mogę sobie przypomnieć. Ale śmiało, ja mam zapasy popcornu.

To zależy dla kogo :)
Roland wrote:A jednak łechtaliście I jak wam zakomunikowano w ojczyźnie - taki kształt traktatu pokazuje tylko wyższość sarmackiej dyplomacji nad dreamlandzką i myślę, że w sprawie Awary tylko to was boli.

"Wyższość" to ja widzę bez przerwy u Was, ale nie w dyplomacji akurat. I raczej nie w takim świetle, jak pan to widzi.
Roland wrote:A co do ostatniego, w istocie nic innego nie może pan powiedzieć. Królem został ktoś inny, wybory przegrane, a partia notuje kolejne odejścia członków. Trzeba robić dobrą miną do złej gry. No i coś mi się widzi, że odsunęli pana od korytka zakulisowej polityki. Kamuflaż być może działa w KD, ale w Sarmacji taka płycizna oratorska nie zda egzaminu.

Jeżeli wierzy pan w mity na mój temat to ja na to nic nie jestem w stanie poradzić. Moja rola była i jest wyolbrzymiana, a co bym nie powiedział to uznane zostanie, że muszę tak właśnie powiedzieć. Wiele osób nie rozumie, że bawi mnie bycie w takiej roli w jakiej jestem, i że nic się za tym nie kryje. Czy jednak muszę się silić, by udowodnić, że nie jestem wielbłądem? Im więcej plotek, półprawd i mitów tym lepiej :) Czekam na kolejne teorie spiskowe.

(-) Daniel ax. von Witt
User avatar
Gauleiter Kakulski
Posts: 3887
Joined: 31 Jul 2011, o 02:02
Gadu-Gadu: 0
Location: Wielkie Oczy
Contact:

Re: KPA w Scholandii, a sprawa awarska

Post by Gauleiter Kakulski »

Skróćmy wątek. Piecze Pana mocno, że słabość Dreamlandu skłoniła go do poproszenia Księstwa Sarmacji o uznanie unii z Scholandią, w zamian za co Dreamland uznał powrót Awary do macierzy, realizację woli Scholandczyków i Baridajczyków - obu stron w konflikcie. Koniec skrótu.

Nigdzie nie ma tylu byłych obywateli scholandzkich z czasów sprzed wydmuszkizacji Scholandii, co w Sarmacji (nie, farbowane czerwono-czarno-żółte lisy w dzisiejszej "Scholandii" tego nie zmieniają). Ba, większość z nas żyje w Sarmacji. Jednoznacznie poparliśmy akcję odzyskania Awary od upadłej państwowości Królestwa Scholandii. Sarmacja otoczyła naszych scholandzkich braci i baridajskich współbraci matczyną ochroną. Oddziały KSZ i ARMIN (Armii Republikańsko-Monarchistyczno-Integralistyczno-Narodowej) szybko wytępiły grasujące na wyspie bandy elementu podejrzanego i oczyściły wyspę z zagrożeń. Sam - z narażeniem życia! - odminowywałem plażę z swoim Batalionem Zabezpieczenia Saperskiego SZPADEL JEDEN.

Nie potrzebujemy ani dreamlandzkiej ZGODY na pokojowe współistnienie z Baridajczykami i Sarmatami, ani -
tym bardziej - dreamlandzkiej interwencji. Odłóżcie sobie ten swój dreamlandzki imperializm na półeczkę z etykietką "bardzo dawna przeszłość". Awara jest scholandzka, Awara jest baridajska, a wszystko to pod egidą Jego Królewskiej i Książęcej Mości Księcia Sarmacji.
Płk. Gauleiter Komendant Koniunktura-Kakulski von Salvepol
Poseł
Ostatni Prefekt Elfidias
Wielki Armin Republiki Scholandzkiej
Suchar-San

Lepiej być zerem, niż Gauleiterem
Image
Daniel von Witt
Posts: 214
Joined: 13 Aug 2015, o 17:23
Gadu-Gadu: 0

Re: KPA w Scholandii, a sprawa awarska

Post by Daniel von Witt »

Na szczęście nie czytam w myślach Pavla Svobody, więc nie wiem co go do tego skłoniło. Zawarcie tego traktatu uważam za błąd. Było to zbędne. Wszystko co działo się od pierwszej noty do Scholandii ws. wyspy po podpis Svobody na tym papierku - nie popierałem i nie popieram. Będąc Premierem i będąc w Rządzie po okresie Pavla Svobody nie podważałem tej umowy, bo papier jest, trudno się mówi. Teraz podważyłem, bo chciałem przeczytać coś takiego, znaczy czy jest on za czy przeciw. Jest przeciw. Jest to jasne. Liczę, że stępi to ostrza bagnetów komunistów i zajmą się oni czymś poważniejszym niż tęsknotą za pikselami, a ten ferment o wysepkę po prostu wygaśnie.

(-) Daniel ax. von Witt
User avatar
KJAF
Posts: 3251
Joined: 12 Dec 2014, o 12:34
Gadu-Gadu: 0
Location: Márivar

Re: KPA w Scholandii, a sprawa awarska

Post by KJAF »

Nie rozumiem co nas ma obchodzić czy czyjeś interesy zostały naruszone tym Traktatem, czy ktoś był poczytalny w chwili jego podpisywania, czy jest on korzystny czy nie.

Został podpisany i jest ważny, reszta nie ma znaczenia. Możecie sobie pociągać do odpowiedzialności urzędników i przedstawicieli państwa, którzy go przygotowali, negocjowali i podpisali, oskarżyć za zdradę stanu i powiesić. Tylko że to nie jest nasza sprawa.

Dopóki nie zostaliście przymuszeni siłą, nikogo nie przekupiono, nie grożono w trakcie negocjacji a sama procedura podpisania, ratyfikacji i przyjęcia nie była obarczona wadami prawnymi, to jak to mówią — za głupotę i indolencję się płaci.

To jest chyba podstawa prawa międzynarodowego, żeby nie negować rzeczy ważnych i obowiązujących, nawet jeżeli z czasem się okazuje, że umowa nam nic nie dała albo na niej tracimy. Nie przypominam sobie, żeby użyto podstępu i wciśnięto komuś treść traktatu w sposób taki, żeby druga strona nie była świadoma w co się pakuje.

Wypowiedzenie traktatu który jest ważny i obowiązuje, bez przyczyn dotyczących obu stron albo bez porozumienia, to robienie z siebie debili i pośmiewiska większego niż podpisanie tego Traktatu.

Proszę mnie źle nie zrozumieć, po prostu apeluję o odrobinę szacunku do siebie nawzajem. Gwałcić tak oczywiste zasady prawa międzynarodowego, to byłoby coś niesamowitego i niepojętego.

Ja rozumiem być wkurwionym na tego typu umowy i próbować się z niego wycofać. Ale róbmy to w sposób cywilizowany, używając uczciwych reguł gry i normalnych procedur dyplomatycznych. Inaczej stracicie jakąkolwiek wiarygodność jako podmiot prawa międzynarodowego, skoro nawet zgodne z prawem i potwierdzone podpisem Króla dokumenty, są dla Was nieważne.

To się tyczy obu stron. Jeżeli Sarmacja nieopatrznie groziła wojną przy okazji wysłanej niedawno noty dyplomatycznej, to trzeba to wziąć na klatę. A przede wszystkim - wziąć odpowiedzialność za swoich przedstawicieli i urzędników. Nie można powiedzieć, że proszę tego nie traktować jako oficjalne stanowisko państwa ani udawać, że nic się nie stało. Jeżeli KD też czasami ma w swoich szeregach przedstawicieli o wątpliwych kompetencjach do pewnych spraw, no to trudno. Też trzeba to wziąć na klatę.

Zgodnie z prawem, zwyczajem i zasadami, nawet jeżeli Traktat będzie wypowiedziany jednostronnie, bez zgody strony drugiej, to i tak Wam to nic nie daje — bo wtedy ta druga strona po prostu nie uznaje takiego czegoś i dalej trwa przy swoim i nie robi mu to różnicy.
User avatar
Cudzoziemiec 1
Posts: 8782
Joined: 3 Oct 2013, o 13:19

Re: KPA w Scholandii, a sprawa awarska

Post by Cudzoziemiec 1 »

Daniel von Witt wrote:Na komizm narazi się rząd Ingawaara, jeśli zacznie robić jakieś sztuki akrobatyczne, aby Awarę Południową odzyskać w inny sposób.

Po prawdzie narazi się każdy, kto uznaje, że kwestia Awary jest w ogóle do ruszenia. Pan, ze swoim "pomysłem" także. Ja rozumiem, że Zanik się wypalił, że Chatlińskiego pogoniliście, wewnętrznie nic się nie dzieje... i dba Pan o statystykę na koniec maja, ale na litość Wandy proszę już sobie odpuścić. To nie przystoi. Tak zwyczajnie.

Daniel von Witt wrote:Svoboda podpisał traktat, który nic Królestwu nie dał poza gruszkami na wierzbie przyłączenia Dreamlandu kiedyś do jakiegoś systemu.

Czyli Pana ból dupy jest głównie o to, że Wasze władze okazały się słabiakami, bo nic dla KD nie wynegocjowały? Ależ to nie jest prawda, bo wynegocjowała uznanie unii realnej między KD, a KSchol, co normalnie nie byłoby możliwe. To dla Was duży bonus. A to, że Scholandia jest martwa? No cóż, no cóż.

Daniel von Witt wrote:Svoboda powinien otrzymać za to karę śmierci, bo jedyne co otrzymał to jakieś obiecanki, stąd argumenty o przekupstwie, wprowadzaniu w błąd. To nie był traktat, w którym Dreamland bezwarunkowo musiał skapitulować. Najpiękniejsze, a zarazem najsmutniejsze w tej sytuacji jest to, że Dreamland nic nie musiał.

Pewnie, że nie musiał. Ale nie zapominajmy, że Dreamland wówczas był tak słabiutki, że równie dobrze biorąc Awarę Sarmacja i Baridas nie musiały o to w ogóle pytać. Z szacunku dla Dreamlandu było to załatwione drogą dyplomatyczną. A kto podważa drogi dyplomatyczne ten się w piekle poniewiera i słucha Poka Sowę zapętlone na wieczność. Tak mówił Wanda.

Daniel von Witt wrote:W przywołanym przez Kicza [...]

Ja już raz Cię, waflu, prosiłem, byś szanował czyjeś nazwisko. Nie chcesz? To po gębie.

Yennefer wrote:Jedyną utratą na honorze KD jest to, że tam Pan żyje. Jesteś Pan psychicznie chory i mierzysz Pan innych swoją miarą, nie sądzisz, że coś w twoim chorym mózgu nie bangla?

To są bardzo złe słowa, zupełnie nie potrzebne, i w ogóle Yenn daj spokój.
User avatar
KJAF
Posts: 3251
Joined: 12 Dec 2014, o 12:34
Gadu-Gadu: 0
Location: Márivar

Re: KPA w Scholandii, a sprawa awarska

Post by KJAF »

Księstwo Sarmacji, poprzez swojego ambasadora, w mojej osobie, odniosło się do całego zamieszania i oświadczenia Króla Alfreda.
User avatar
Michal_Feliks
Posts: 2361
Joined: 19 Jan 2010, o 22:07

Re: KPA w Scholandii, a sprawa awarska

Post by Michal_Feliks »

Ja tylko pragnę przypomnieć, że Republika Awary Południowej jest niepodległym państwem, a odzyskiwać to sobie Dreamland może co najwyżej stracone lata <3
pplk Defloriusz Dyman Wander
emeryt
Dom Seniora Związku Bojowników i Skalarów
ul. D. Knagga 64/13
00-234 Srebrny Róg

Image
User avatar
Juarez
Posts: 436
Joined: 28 Dec 2014, o 16:07
Location: Goldene Štata (Nóteutonie)
Contact:

Re: KPA w Scholandii, a sprawa awarska

Post by Juarez »

Dobrze, że mnie realioza zjada, bo jak patrzę na ten Kurvenhauz, w którym każdy każdemu wyciąga piksele z tyłka i wciska sobie to zaczynam dobierać kolor trumny... Wy jacyś niewyżyci jesteście, czy co?
:?:
Image
ImageImage
User avatar
Hetman_Gotfryd
Posts: 6736
Joined: 13 Dec 2009, o 15:16
Gadu-Gadu: 0
Location: Ruhnhoff

Re: KPA w Scholandii, a sprawa awarska

Post by Hetman_Gotfryd »

Dla mnie osobiście sprawa Awary jest już zamknięta; i nie bardzo wiem po co do tego wracać ?
Jedyne co mi przychodzi do głowy, po lekturze tego tekstu. To chęć budowania kapitału, i zyskiwania szerokiego wątku wypowiedzi społecznych w kwestii Awary. Czasem lepiej coś zostawiać jak jest niż drążyć temat do znudzenia...
Gotfryd Slavik de Ruth
HETMAN WIELKI KSZ
h.Czarna Lilia
Palatyn Ruhnhoff
Naturegráfa ik Brandiš Mooa
Diuk Kamiennego Brzegu
Rektor Teutońskiego Instytutu Historii

Image
Locked

Return to “Zagranica”