A tymczasem w Dreamlandzie upadek logiki...

W tym dziale rozmawiamy o tym co dzieje się za granicą
Daniel von Witt
Posts: 214
Joined: 13 Aug 2015, o 17:23
Gadu-Gadu: 0

Re: A tymczasem w Dreamlandzie upadek logiki...

Post by Daniel von Witt »

Roland wrote:Gdybym miał powiedzieć, że takiej odpowiedzi się nie spodziewałem, to oczywiście bym skłamał. Cieszy, że uczciwie stawia pan sprawę już na początku!

Bo to, co bym napisał nie ma znaczenia. Tak czy siak zostałoby to przez Pana w taki sposób ocenione.
Roland wrote:Jakaż pycha? Raczej duma. Nie przypominam sobie, bym pysznił się pozycją Sarmacji w rankingu, bym negował działania innych mikronacji, a w szczególności działania podejmowane w Dreamlandzie (za wyjątkiem działań, których jednym celem było uwłaczanie państwu sarmackiemu).

Patrząc zupełnie z zewnątrz mogę powiedzieć, że nie brak jej tu. Wielu osobom mieszała się z dumą wielokrotnie, choć odbiór i ocena, czy to była duma to zależy oczywiście od miejsca siedzenia. Jeżeli to miejsce jest tu to słyszał będę takie opinie, jak Pańska.
Roland wrote:W krytyce nie ma nic złego, a i ja nie odbieram panu prawa do krytyki. Niemniej odbieram panu prawo do stawiania nieuprawnionych, nieuprawdopodobnionych wniosków o stanie sarmackiej kultury w oparciu o publikacje marginalne w ujęciu całości lub w oparciu o działania nie mające z kulturą nic wspólnego (bo stanowią element rozrywkowy, a w tej konkretnej sytuacji wydarzenie-atrakcję rocznicową).

Jeśli Pan tak to postrzega wie Pan, jak ja postrzegam większość powyższych diagnoz. Nieuprawnione, nieuprawdopodobnione wnioski o ...
Roland wrote:Nie jestem znawcą pana osoby i nie aspiruję do takiego miana. Podejmuję się jedynie oceny pana działań ukierunkowanych na Sarmację w oparciu o to, co widzę. Tego jaką jest pan osobą prywatnie nie badam, bo i nie odczuwam takiej potrzeby.

Stawiając swoje nieuprawdopodobnione wnioski za takowego Pana widzę.
Roland wrote:Bo różnica między nami w tej sprawie jest taka, że pan patrzy na nią przez pryzmat pańskich subiektywnych odczuć, a ja przez pryzmat formalny. Solardia nie została formalnie rozwiązana, nie można więc powiedzieć, że nie istnieje (podobnie jak nie można było powiedzieć, że nie istniała Scholandia w 2014 roku, w sensie formalnym). W sensie stanu faktycznego zarówno Solardia jak i Scholandia były państwami całkowicie nieaktywnymi, gdzie działał jedne, góra dwaj mieszkańcy. Szkółka niedzielna nie jest też mi potrzebna. W roku 2014 Sarmacja prowadziła inną politykę uznawania państw, mianowicie prowadziła wykaz tychże. Obecnie uznajemy państwa, z którymi mamy nawiązane stosunki dyplomatyczne. Stwierdzenie czy takowe nawiązane zostałyby z Solardią nie leży w mojej kompetencji, bowiem o tym każdorazowo decyduje Sejm.

Jeżeli jakaś yoyonacja obwieści, że jest państwem, imperium, mocarstwem etc. to wcale nie znaczy, że jest. Solardia, jeśli traktować ją jako coś mikronacyjniepodobnego to nie jest nawet yoyonacją. Papiery nic tu nie znaczą. Większość mikronacji nie kończy życia obwieszczając o tym wszystkim pozostałym (bo i takie decyzje są czasami nielegalne, podejmowane będąc wbrew obowiązującemu w danym państwie prawu, zazwyczaj przez ostatniego administratora, a nie konstytucyjne władze na podstawie konstytucji). W związku z powyższym wyznaczenie momentu ich upadku zawsze jest subiektywne, bo można wskazywać różne momenty, dopóki strona/forum stoją. Ja jestem zwolennikiem takiego podejścia, że aby coś za mikronację uznać to trzeba widzieć w tym czymś cechy mikronacji. To samo trzeba mieć, aby tą mikronacją pozostać - władzę, obywateli, terytorium i aktywność. Solardia nie ma w ostatnim czasie od dwóch do trzech tych cech, ale wiadomo - Morfeusz papieru o zakończeniu istnienia Solardii nigdy nie wystawi. Czy to by jednak miało oznaczać, że Solardia zawsze będzie trwać, choćby żadnych cech mikronacji nie posiadała? No Pan wybaczy.

Poza tym mówienie o tym, że Scholandia w roku 2014 i Solardia dziś są takie same pod względem wszystkich cech państwa wirtualnego jest daleko posuniętą nieprawdą. Wisi w sieci do dziś stare scholandzkie forum, które powie Panu co innego, gdy zestawi je Pan z okazjonalnie działającą stroną Solardii dziś.
Roland wrote:Oczywiście, że to tylko zbieżność w czasie. Ale mój wniosek był równie uprawniony, jak pański w odniesieniu do "zrzynania" kształtu Sejmu Wielkiego z Parlamentu Królewskiego.

To nie mój wniosek - tak pisał swego czasu ówczesny Kanclerz Sarmacji. Zwrócił na to uwagę później Gaston de Senancour, a dopiero później ja. Co innego jest więc wskazać motywację na zewnątrz, a co innego wpaść na pomysł niezależnie od siebie.
Roland wrote:Akurat powyższą diagnozę opierałem nie tyle o ostatnio procedowane przez Parlament Królewski projekty, co o reformę waszego kodeksu karnego, którą pan opłakiwał i o wadliwości której pan zapewniał w czasie swego wiecu w Scholandii.

Trzeba było tak od razu. Komuniści tę dziadowską reformę KK wprowadzili jeszcze za mojego premierowania. Wstyd hańba :lol:
Roland wrote:Mogę się mylić, ale o ile dobrze pamiętam to pan pisał na forum Dreamlandu, że wpuszczenie Zanika do Dreamlandu było błędem. Z tej wypowiedzi wynoszę, że w momencie owego wpuszczenia był pan jego zwolennikiem, inaczej napisałby pan zapewne "a nie mówiłem". A hipokryzję panu zarzucałem w stosunku do wypowiedzi, że z Dreamlandu nikt nie będzie wyrzucany za poglądy, w kontraście właśnie optowania za wyrzuceniem Zanika z Dreamlandu za poglądy (a rozszerzająco również za formę ich przekazu). I proszę nie zakłamywać rzeczywistości. Nie porównywałem Premiera Ingwaara do Zanika. Porównywałem procedury. Równie dobrze mógłbym użyć oznaczeń X i Y dla osób przez owe procedury dotkniętych. To różnica, dość oczywista zresztą.

Nic z tych rzeczy. Jeżeli gówno wpadnie już do muszli to się go nie wyciąga przecież, tylko spuszcza wodę. Tak trzeba było zrobić z Zanikiem i zapomnieć o sprawie, choćby wymyślał nowe loginy i wchodził przez komin.
Roland wrote:Oczywiście, tak pan mówi. Ale w konfrontacji z neofickim wybuchem radości na spadek aktywności w Sarmacji bodaj w marcu, kiedy to Dreamland notował zwyżki orgazm pan przeżywał. Stosowne wątki na forum Królestwa bez trudu pan znajdzie.

To nie jest logiczne. Jeśli komuś spada to nie ma orgazmu. A poważnie, gdyby Pan mnie nie wkurzał, a ja Panu nie dawał powodów do inicjowania takich wątków to wszystkim nam by spadało :D

(-) Daniel von Witt
User avatar
KJAF
Posts: 3251
Joined: 12 Dec 2014, o 12:34
Gadu-Gadu: 0
Location: Márivar

Re: A tymczasem w Dreamlandzie upadek logiki...

Post by KJAF »

Cały wątek — tl;dr
User avatar
leszcz
Posts: 2304
Joined: 2 Sep 2008, o 18:28
Location: Czarnolas

Re: A tymczasem w Dreamlandzie upadek logiki...

Post by leszcz »

raczej tb;dr.
Henryk ex-ciast. Leszczyński
User avatar
Roland
Posts: 4842
Joined: 1 Feb 2013, o 22:19
Location: Eldorat

Re: A tymczasem w Dreamlandzie upadek logiki...

Post by Roland »

A w sumie to nawet tl;tr;biahc;aisaiki.
(—) Jaśnie Wielmożny Roland Heach-Romański herbu Złotogryf
z nadania Jego Książęcej i Królewskiej Mości markiz Thuringen

Image
Locked

Return to “Zagranica”