O Teutońskim Maju

miejsce właściwe dla spraw związanych z osobą Arcyksięcia Teutończyków Wojciecha Hergemona
User avatar
kaxiu
Posts: 2194
Joined: 11 Oct 2008, o 16:17

O Teutońskim Maju

Post by kaxiu »

Mając na względzie, że publiczne instytucje teutońskie nie potrafią od lat nic w tym kierunku zrobić nie pozostało mi nic innego jak samemu napisać co nie co o Teutońskim Maju. Najpierw musiałem o Teutonię walczyć, a teraz jeszcze to sam muszę opisywać, gdyż liczni beneficjenci królewskich synekur nie są w stanie tego ruszyć.

Nie chce mi się drugi raz omawiać tego samego więc niżej fragment tego co już pisałem w OBT:

Pojawiają się słuszne pytania czytelników o chronologie wydarzeń Teutońskiego Maja. Święto jest bowiem 6 maja, a ja jako początek wskazuję 4 maja.
  • 4 maja godz. 22.01 - Teutończycy przesyłają postulaty Helwetykowi,
  • 5 maja godz. 00:26 - Helwetyk publikuje postulaty na LD KS i zaczyna się jazda,
  • 6 maja, godziny nieznane - wysyp aktów prawa w Dzienniku Praw od pozbawienia tytułów po ręczne zmiany aktów prawa Teutonii.

Z perspektywy czasu nie jest wielką tajemnicą, że w 2006 roku Marchia Teutońska, zamiast pokornie przyjąć rolę upadłych pikseli na mapie i zdechnąć niczym wszystkie twory anektowane wcześniej, miała coraz większy wpływ na politykę sarmacką. Helwetyk nie godził się na to, aby na jego folwarku ktokolwiek poza nim miał wpływ na cokolwiek więc tak długo pracował nad konfliktem na linii KS-MT, aż w końcu ten konflikt powstał. Jeszcze raz przypominam, że przesłanie postulatów poprzedziło m.in.:
  • odmowa powołania Jakoba na Kanclerza Sarmacji (nie, bo nie),
  • narzucenie przepisów, zgodnie z którymi frakcja książęca mogła dowolnie kształtować skład Senatu Marchii Teutońskiej.

Kłamliwe (acz wyjątkowo sprawne) rozegranie przez Helwetyka kwestii przesłanych postulatów skutkowało społeczną zgodą (lud w swojej głupocie uwierzył, że Sarmacja może się zawalić) na demontaż struktur Teutonii, tj. przede wszystkim pozbawienie większości aktywnych Teutończyków możliwości działania w Marchii Teutońskiej. Z tego ciosu Teutonia podnosiła się jeszcze przez wiele, zwłaszcza że Książę Daniel Łukasz prawie do samego końca (kiedy to trafił pod wpływy RCA) był bardzo sprawnym notariuszem woli Helwetyka, a represje względem Teutończyków stanowiły dla niego swego rodzaju możliwość podbudowania własnego, dość mizernego ego.

Odpowiadając zatem na pytanie czytelników: Teutoński Maj zaczął się tak naprawdę na długo przed 4 maja 2006, a zakończył się w mojej ocenie 18 sierpnia 2014 roku. Jakąś datę trzeba było przyjąć ustalając święto, więc wybrano datę reakcji prawnej w DP.


Żeby mi ktoś znowu nie wyjeżdzał z kłamliwą propagandą fanów Helwetyka zadałem sobie trud i znalazłem pewnego maila:

Date: Mon, 17 Apr 2006 18:52:30 +0200

Szanowni Panowie Przewodniczący,
Szanowni Działacze,
Szanowni Państwo,

Chciałem ten list wysłać dopiero po osiągnięciu przez Was porozumienia w sprawie kształtu nowego Rządu, niemniej jednak czuję się w obowiązku skierować do Was, publicznie, te słowa.
(...)
4. Osoba markiza Jakoba
W obliczu docierających do mnie sygnałów o nieakceptowalnych kandydatury mar. Jakoba na urząd Ministra-Kanclerza dla wielu znaczących Sarmatów - wyrażanej czy to bezpośrednio, czy też niewprost, powziąłem decyzję o wycofaniu swojej zgody na powołanie mar. Jakoba na ten urząd. Nie zmienia to faktu, iż jestem przekonany o tym, że zasługuje on na drugą szansę, jak również wyrażam nadzieję, iż poprzez swoją pracę dla Sarmacji zdoła on na powrót odzyskać zaufanie Sarmatów.
(...)
--
(-) Piotr Mikołaj. (ob. Helwetyk Romański - dop. WH)

Zwróćcie uwagę na perfidię i bezczelność ówczesnego Księcia. Odmowę powołania mar. Jakoba uzasadnia "sygnałami o nieakceptowalnych kandydatury" (składnia oryginalna) płynących od "wielu znaczących Sarmatów" (jakich? kojarzę jednego diuka, ale jeden diuk to nie jest wiele), czyli tak naprawdę swoim widzimisię (przypominam - Kanclerza wtedy wskazywała Izba Poselska).

Z drugiej strony raczył Helwetyk pociskać kawałki, "że jest przekonany o tym, że zasługuje on na drugą szansę" (czemuż zatem jej nie otrzymuje?), a także "wyraża nadzieję, iż poprzez swoją pracę dla Sarmacji zdoła on na powrót odzyskać zaufanie Sarmatów" (jaką pracę, skoro Helwetyk blokuje jego kandydaturę - i czy skoro jego kandydaturę wskazała sarmacka Izba Poselska, to czy aby nie Jakob nie cieszył się wtedy zaufaniem Sarmatów?).

Dłuższego komentarza do tego nie trzeba. Mimo wieloletnich działań Helwetyka i jego marionetek Teutonia jest na tyle potężna, że można bez strachu pisać jak było naprawdę (co akurat ja czyniłem już wcześniej).
Wojciech Hergemon
Graf Wilczego Lasu
Książę Zielnyboru
Księstwo Zielnyboru

Gdzieś hen daleko, na wodach Oceanu Mroźnego...
User avatar
Eugeniusz Maat
Posts: 439
Joined: 22 Jan 2020, o 11:42

Re: O Teutońskim Maju

Post by Eugeniusz Maat »

Ja mam takie pytanie. Czym charakteryzował się okres Teutońskiego Maja? Przez 8 lat był on tak samo nasilony? Co ostatecznie go zakończyło?
Úr Burgmáster ik úrs Auterra
Image
User avatar
kaxiu
Posts: 2194
Joined: 11 Oct 2008, o 16:17

Re: O Teutońskim Maju

Post by kaxiu »

Eugeniusz Maat wrote:Ja mam takie pytanie. Czym charakteryzował się okres Teutońskiego Maja? Przez 8 lat był on tak samo nasilony? Co ostatecznie go zakończyło?

Koniec, oczywiście wedle mojej oceny.

Nie był tak samo nasilony. Ba, w czasach Zjednoczonej Teutonii pod Berłem Łukasza Augusta wydawało się już, że ciężkie czasy mamy za sobą. 20 maja 2010 roku jednakże większość członków Rodu nie popisała się nadmiernym rozsądkiem, przez co pozwalam sobie wydłużyć okres podciętych skrzydeł właśnie do 2014.
Wojciech Hergemon
Graf Wilczego Lasu
Książę Zielnyboru
Księstwo Zielnyboru

Gdzieś hen daleko, na wodach Oceanu Mroźnego...
anglov
Posts: 2724
Joined: 16 Nov 2013, o 23:44

Re: O Teutońskim Maju

Post by anglov »

viewtopic.php?f=298&t=16294

Osoby, które bezpośrednio mieli okazję uczestniczy  w Teutońskim Maju przynajmniej próbowały coś zadziałać. To że Kwazi utracił aktywność a Tobie się nie chciało do tej pory napisać coś więcej, jako że pamiętasz te czasy, to cóż… Faktycznie wina tych publicznych instytucji.

Nie to, że jeszcze parę lat temu za choćby napisanie słów „Teutonia” i „Maj” w jednym zdaniu ryzykowało się utratą sarmackich godności, a jak Vladimir z Wężowego rodu (!) jakkolwiek próbował uczcić pamięć w Sejmie KS, spotkał się z nieuzasadnionymi atakami i podejrzeniami o sianie zamętu, a wręcz grożono wojną…
(źródła: viewtopic.php?f=30&t=15968 – ta grzeczniejsza część, viewtopic.php?f=115&t=15992 – ta prawdziwa).

kaxiu wrote:Dłuższego komentarza do tego nie trzeba. Mimo wieloletnich działań Helwetyka i jego marionetek Teutonia jest na tyle potężna, że można bez strachu pisać jak było naprawdę (co akurat ja czyniłem już wcześniej).


Szkoda, że nie wspominasz, że to, że możemy nie tylko mówić prawdę, ale przede wszystkim w ogóle MÓWIĆ o tym wydarzeniu (oczywiście bez potępiania naszych braci, bo takie coś zawsze było dozwolone) jest efektem długofalowych działań tych instytucji, które tak zgrabnie krytykujesz…

Nie chcę umniejszać też i Twoich zasług w tym zakresie w ostatnich latach. Cieszę się, że w końcu zdecydowałeś się więcej napisać o tych ważnych dla nas – Teutończyków wydarzeniach. Ale kto inny jak nie Ty, który nie dość że był bezpośrednim uczestnikiem tych wydarzeń, to jeszcze ich ofiarą, ma kompetencje by szerzyć wiedzę?

Doceniam że to robisz. Ale krytyka innych jest tu naprawdę nie na miejscu.
Andrzej Fryderyk
Książę Sarmacji
anglov
Posts: 2724
Joined: 16 Nov 2013, o 23:44

Re: O Teutońskim Maju

Post by anglov »

A tutaj bardziej oficjalne zakończenie Teutońskiego Maja:
http://archiwum.sarmacja.org/strona,news,4054
Andrzej Fryderyk
Książę Sarmacji
User avatar
Joanna Izabela
Posts: 1492
Joined: 16 Oct 2016, o 15:20

Re: O Teutońskim Maju

Post by Joanna Izabela »

kaxiu wrote:[justify]Mając na względzie, że publiczne instytucje teutońskie nie potrafią od lat nic w tym kierunku zrobić nie pozostało mi nic innego jak samemu napisać co nie co o Teutońskim Maju. Najpierw musiałem o Teutonię walczyć, a teraz jeszcze to sam muszę opisywać, gdyż liczni beneficjenci królewskich synekur nie są w stanie tego ruszyć.

Bo opisywanie wydarzeń z 2006 należy do zadań osób będących w mikronacjach od 2013 i 2016 roku. Nie zasłaniaj swojego lenistwa brakiem ruszenia ze strony Korony. Ja wiem, że musisz sobie ponarzekać ale trzeba wiedzieć kiedy przestać bo staje się to aż karykaturalne i bardziej szkodzisz sobie niż nam. Każdy kto zdaje sobie sprawę chociażby z ram czasowych Teutońskiego Maja oraz mojej i JKW Andrzeja rejestracji w Sarmacji wie, że to nie na naszych barkach ciążyła odpowiedzialność za napisanie co i jak się działo.
(-)Joanna Izabela
Królowa Teutonii
User avatar
Guedes de Lima
Posts: 4887
Joined: 1 Nov 2008, o 22:59
Gadu-Gadu: 6400192
Location: Eldorat

Re: O Teutońskim Maju

Post by Guedes de Lima »

Bardzo się cieszę, że takie opracowanie powstaje, bo przyznam szczerze, że np. moja wiedza na temat tych wydarzeń jest znikoma. Myślę, że jak większości osób spoza Teutonii. :roll:
GUEDES DE LIMA h. SZACHOWNICA
Ojciec Założyciel - Dumny Sclavińczyk
Właściciel Unicorn Media Corporation

Image

"Rzeczpospolita Sclavinii i Trizondalu to był najbardziej nieodpowiedzialny projekt w historii mikroświata". - Piotr von Thorn-Cetnarovich, Prezydent Rzeczpospolitej Sclavińskiej.
User avatar
kaxiu
Posts: 2194
Joined: 11 Oct 2008, o 16:17

Re: O Teutońskim Maju

Post by kaxiu »

Do tego, że jak się napisze coś o Teutońskim Maju to jest inba to już przywykłem. Ale żeby atakowali mnie Teutończycy? To już nowość. Zbiorczo odniosę się zatem do powyższych zarzutów.

Bo opisywanie wydarzeń z 2006 należy do zadań osób będących w mikronacjach od 2013 i 2016 roku. Nie zasłaniaj swojego lenistwa brakiem ruszenia ze strony Korony.


Istotnie, w zasadzie wszystkie opracowania to zasługa Kwaziego i moja. Przy czym praca Kwaziego poszła i tak na marne, bo linki wiodą donikąd. Wielka szkoda, że jak wszystko było już na tacy podane nikt nie zadał sobie trudu, żeby to opracować. Wszelka logika prowadzi do wniosku, że najlepiej jakby zrobił to ktoś, kto w tamtych wydarzeniach nie uczestniczył - ciężko by było wtedy kwestionować obiektywność opracowania. Ale skoro uważacie inaczej...

Nie to, że jeszcze parę lat temu za choćby napisanie słów „Teutonia” i „Maj” w jednym zdaniu ryzykowało się utratą sarmackich godności...

Kogo tak pozbawiono sarmackich (doprawdy precjoza rodowe) godności (pomijam moją osobę w 2011 roku)? Nie umniejszając odwadze i poświęceniu Vladimira - pyskówka w Sejmie nie stanowi represji ;).

Szkoda, że nie wspominasz, że to, że możemy nie tylko mówić prawdę, ale przede wszystkim w ogóle MÓWIĆ o tym wydarzeniu (oczywiście bez potępiania naszych braci, bo takie coś zawsze było dozwolone) jest efektem długofalowych działań tych instytucji, które tak zgrabnie krytykujesz…

Przede wszystkim jest to efekt upadku rdzennych krain sarmackich. Z helwetykowskiego matecznika został jakiś marny kołchoz, w którym zebrano zdechłe piksele i gellońsko-sarmackie niedobitki.

Ba, pozwolę sobie na w pierwszej chwili szokującą tezę: upadek krain tradycyjnie sarmackich i rozkwit Teutonii to zasługa głównie nieprzemyślanych działań Helwetyka. Niżej pozwolę sobie uzasadnić jak to postrzegam z perspektywy wieków.

Gdyby Helwetyk Romański nie żył w chorobliwej obsesji nad własnym tworem prawdopodobnie w ogóle nie prowadzilibyśmy tej dyskusji. Teutończycy zostali by docenieni już lata temu i z czasem stali by się równie (lub niewiele mniej) nijacy jak cała sarmacka hałastra sprzed lat (nawet z głowy już wszystkich prowincji i narodowości nie wymienię).

Helwetyk jednak hołdował zasadzie mierni ale wierni. Jednostki, które zamiast słoika z wazeliną miały jakiekolwiek własne zdanie trafiały szybko na margines polityczno-społeczny. Drogą do kariery było posłuszeństwo i wchodzenie w dupę. Model ten na stałe zapisał się zresztą w ustroju KS, przy czym część książąt mitrę dostała w istocie wyłącznie za wierność, więc rządy były raczej kukiełkowe. Tym samym, jak komuś nie podobało się wzajemne smyranie po jajkach, to prędzej czy później lądował w Teutonii (pomijam przygody z Wandystanem, bo nie mają obecnie większego znaczenia).

Tym samym, nasz potencjał (w tym zwłaszcza intelektualny) powoli rósł. Ciągła nagonka, mająca na celu dowartościowanie miernych, ale wiernych (w tym także rozdawanie im tytułów i odznaczeń) wzmacniała narodowość Teutońską (około 90% obywateli teutońskich taką narodowość wskazuje!). Jednocześnie - mierni i wierni nie byli wstanie utrzymać tego co odziedziczyli po dawnych łojcach założycielach.

I tak powolutku - z kilku prowincji rdzennie sarmackich został jeden twór - ni pies ni wydra, który trwa tylko wobec potrzeby zachowania tradycji sarmackiej. Pomijam już, że gdyby nie moja skromna osoba, to Sclavinia również znikła by już z kart historii trafiając do starosarmackiego kołchozu.

I tak oto Helwetyk - panicznie bojąc się utraty swoich wpływów - doprowadził do całkowitego demontażu krain sarmackich i pchnął stery sarmackie w ręce państw związkowych. Dziwię się, skądinąd że nadal żyje w błogiej nieświadomości co do swojej roli.
Wojciech Hergemon
Graf Wilczego Lasu
Książę Zielnyboru
Księstwo Zielnyboru

Gdzieś hen daleko, na wodach Oceanu Mroźnego...
User avatar
Joanna Izabela
Posts: 1492
Joined: 16 Oct 2016, o 15:20

Re: O Teutońskim Maju

Post by Joanna Izabela »

kaxiu wrote:
Ba, pozwolę sobie na w pierwszej chwili szokującą tezę: upadek krain tradycyjnie sarmackich i rozkwit Teutonii to zasługa głównie nieprzemyślanych działań Helwetyka. Niżej pozwolę sobie uzasadnić jak to postrzegam z perspektywy wieków.

Ale odniosłeś się do fragmentu w którym JKW mówi o tym, że można poruszać temat Teutońskiego Maja bez uciszania. To, że wpływ na klimat Teutoni ma Helwetyk jest faktem. Nie zmienia to jednak tego, że na początku przejęcia tronu przez JKW Andrzeja Fryderyka za odwołanie się do Teutońskiego Maja na sarmackiej uroczystości można było dostać niezły opierdziel oraz groźby. Za to za moich czasów już takiego problemu nie było - co więcej teraz na spokojnie możemy nawet wyemitować znaczek czy umieścić grafikę w rotatorze ogólnosarmackim. O ile w moim przypadku można powiedzieć, że Książeta się zmienili na bardziej liberalnych to akurat w przypadku panowania JKW przez większość czasu księciem był TiH, potem RCA który chciał wymusić publiczny hołd Teutonii.
(-)Joanna Izabela
Królowa Teutonii
User avatar
Guedes de Lima
Posts: 4887
Joined: 1 Nov 2008, o 22:59
Gadu-Gadu: 6400192
Location: Eldorat

Re: O Teutońskim Maju

Post by Guedes de Lima »

kaxiu wrote:Pomijam już, że gdyby nie moja skromna osoba, to Sclavinia również znikła by już z kart historii trafiając do starosarmackiego kołchozu.


Można coś więcej na ten temat?
GUEDES DE LIMA h. SZACHOWNICA
Ojciec Założyciel - Dumny Sclavińczyk
Właściciel Unicorn Media Corporation

Image

"Rzeczpospolita Sclavinii i Trizondalu to był najbardziej nieodpowiedzialny projekt w historii mikroświata". - Piotr von Thorn-Cetnarovich, Prezydent Rzeczpospolitej Sclavińskiej.
Post Reply

Return to “Gabinety Arcyksięcia”