O Teutońskim Maju

miejsce właściwe dla spraw związanych z osobą Arcyksięcia Teutończyków Wojciecha Hergemona
anglov
Posts: 2724
Joined: 16 Nov 2013, o 23:44

Re: O Teutońskim Maju

Post by anglov »

Dokładnie. Warto zauważyć że Kwaziego nie było podpisanego pod listem Teutończyków do Księcia. Zdawał sobie sprawę z faktu, że nawet jeśli postulaty były słuszne, mogą wywołać niespodziewane skutki.

Kto wie kto zostałby namiestnikiem pro tempore i jakie niosłoby to skutki na Marchię gdyby nie to, że Kwazi miał zaufanie Księcia.

Warto wspomnieć w tym momencie, że Kwazi uczestniczył w procesie przekonywania Księcia o powołaniu JCW Jakoba na Kanclerza, które to starania zostały później zniweczone przez prominentnych Sarmatów – w tym diuka de Zayma.
Andrzej Fryderyk
Książę Sarmacji
User avatar
kaxiu
Posts: 2194
Joined: 11 Oct 2008, o 16:17

Re: O Teutońskim Maju

Post by kaxiu »

anglov wrote:Dokładnie. Warto zauważyć że Kwaziego nie było podpisanego pod listem Teutończyków do Księcia. Zdawał sobie sprawę z faktu, że nawet jeśli postulaty były słuszne, mogą wywołać niespodziewane skutki.

Kto wie kto zostałby namiestnikiem pro tempore i jakie niosłoby to skutki na Marchię gdyby nie to, że Kwazi miał zaufanie Księcia.

Wydaje mi się, że raczej przeceniasz rolę Kwaziego w ówczesnych wydarzeniach. Ja ją w każdym razie zapamiętałem jako znacznie mniej istotną i przebiegłą.

Warto wspomnieć w tym momencie, że Kwazi uczestniczył w procesie przekonywania Księcia o powołaniu JCW Jakoba na Kanclerza, które to starania zostały później zniweczone przez prominentnych Sarmatów – w tym diuka de Zayma.

Choć to akurat jest prawda i dlatego co roku pod koniec każdej kwietniowej pełni prawdziwi Teutończycy ubierają się w najlepsze szaty i ceremionialnie wzywają de Zayma do przeprosin.
Wojciech Hergemon
Graf Wilczego Lasu
Książę Zielnyboru
Księstwo Zielnyboru

Gdzieś hen daleko, na wodach Oceanu Mroźnego...
anglov
Posts: 2724
Joined: 16 Nov 2013, o 23:44

Re: O Teutońskim Maju

Post by anglov »

kaxiu wrote:Wydaje mi się, że raczej przeceniasz rolę Kwaziego w ówczesnych wydarzeniach. Ja ją w każdym razie zapamiętałem jako znacznie mniej istotną i przebiegłą.


Obawiam się, że akurat w tym zakresie trudno będzie ustalić „prawdę”. Ty się opierasz na pamięci tamtych czasów, ja zaś na przekazach i lekturze starych konwersacji.

Chyba każdy się zgodzi, niezależnie od opinii, że ówczesny Książe Sarmacji okazywał zaufanie do osoby Kwaziego, a szczególne uprzedzenie do JCW Jakoba i Ciebie. Niestety, nie są mi znane powody tej niechęci, gdzie miała swoją praprzyczynę – bo warto zauważyć, że ze wszystkich podpisanych pod listem tylko Wasza dwójka została „ukarana” osobiście.

Zaś co do zaufania – wedle mojej wiedzy audiencja związana z przedstawieniem kandydatury JCW Jakoba Księciu Sarmacji zaczęła się od zupełnego sprzeciwu. Jednakże gdzieś po wielogodzinnych negocjacjach – z tego co wiem właśnie głównie Kwaziego – zakończyła się tym, że Książę zgodził się na to. Później zostało to zaprzepaszczone i stąd też geneza tych przeprosin – tak jak mówisz.

Tu jednak chciałem przede wszystkim zwrócić uwagę na to, że Kwazi faktycznie umiał rozmawiać z Helwetykiem i przekonywać go do swoich – naszych racji. Które ostatecznie były słuszne – warto zobaczyć, że wszystkie z postulatów Teutończyków, dziś są praktycznie skuteczne.

Nie wiem jaki ostatecznie Kwazi miał wpływ na ówczesne wydarzenia i jak bardzo miał związane ręce w związku z uprzedzeniami Księcia i zmianami w prawie, jakich dokonał.

Myślę jednak że to jednak jest daleko idąca dygresja. Ty masz żal o „kolaborowanie” z Księciem. Ja jestem przekonany, że próba poluzowania reżimu metodami dyplomatycznymi przyniosłoby Teutonii więcej korzyści i szybciej, bez rozlewu krwi i niechęci które trwają do dziś. To jest jednak już kwestia oceny polityczności zdarzeń. Co do słuszności racji Teutońskiej chyba nikt wątpliwości nie ma.
Andrzej Fryderyk
Książę Sarmacji
User avatar
kaxiu
Posts: 2194
Joined: 11 Oct 2008, o 16:17

Re: O Teutońskim Maju

Post by kaxiu »

Chyba każdy się zgodzi, niezależnie od opinii, że ówczesny Książe Sarmacji okazywał zaufanie do osoby Kwaziego, a szczególne uprzedzenie do JCW Jakoba i Ciebie. Niestety, nie są mi znane powody tej niechęci, gdzie miała swoją praprzyczynę – bo warto zauważyć, że ze wszystkich podpisanych pod listem tylko Wasza dwójka została „ukarana” osobiście.

1) było nam co zabierać,
2) przykładowo Łukasz August również został objęty zakazem pełnienia funkcji.
Na marginesie - ciekawe jest to, że ja wtedy żadnej funkcji w MT nie pełniłem, po prostu podpisałem postulaty.

Obawiam się, że akurat w tym zakresie trudno będzie ustalić „prawdę”. Ty się opierasz na pamięci tamtych czasów, ja zaś na przekazach i lekturze starych konwersacji.

Toteż nie wygłaszam autorytarnego sądu jak w większości kwestii tyczących TM, lecz dzielę się tym jak owe czasy zapamiętałem.

Myślę jednak że to jednak jest daleko idąca dygresja. Ty masz żal o „kolaborowanie” z Księciem.

To jest bardziej złożona kwestia. Metody "stosowane" przez Kwaziego post factum wydają się bardziej skuteczne (ale czy bez Teutońskiego Maja bylibyśmy w tym samym punkcie?) od podpisania postulatów i wylądowania na czarnej liście. Ale zbyt wiele ta "kolaboracja" bojownikom Teutońskiego Maja nie dała, a Kwaziemu to się potem dobrze dawało rady, że jakby tak przeprosić, a potem udawać, iż nic się nie stało, to może za pół roku któryś z książąt spojrzy łaskawszym okiem. Do tego dochodzą potem jego zasługi w czasach późniejszych, w tym także tych kiedy przebywałem na "wakacjach" w Ciprofloksji.
Wojciech Hergemon
Graf Wilczego Lasu
Książę Zielnyboru
Księstwo Zielnyboru

Gdzieś hen daleko, na wodach Oceanu Mroźnego...
User avatar
kaxiu
Posts: 2194
Joined: 11 Oct 2008, o 16:17

Re: O Teutońskim Maju

Post by kaxiu »

Dalsze dwa akty prawne z 6 maja mające znaczenie. Te są dość długie, więc daję linki:

Dekret Księcia Sarmacji z mocą ustawy nr 279 o gwarancjach integralności Księstwa Sarmacji

Dekret Księcia Sarmacji nr 281 o zmianie niektórych aktów normatywnych Marchii Teutońskiej - ten akt szczególnie polecam uwadze czytelników.
Wojciech Hergemon
Graf Wilczego Lasu
Książę Zielnyboru
Księstwo Zielnyboru

Gdzieś hen daleko, na wodach Oceanu Mroźnego...
User avatar
kaxiu
Posts: 2194
Joined: 11 Oct 2008, o 16:17

Re: O Teutońskim Maju

Post by kaxiu »

Jeszcze trochę maili z listy dyskusyjnej na dowód tego jak wyglądały ówczesne represje, jaka wulgarna była retoryka Helwetyka Romańskiego, oraz jak długo to trwało. Dobór jest mojego autorstwa, pierwszy mail z 27 grudnia 2006, a potem dalsza dyskusja. Podgrubienia moje własne.


Drodzy Sarmaci,

W związku z ostatnim wyrokiem Sądu Najwyższego o
unieważnieniu wyborów do Izby Poselskiej, ponownie
zarządziłem wybory. Głosowanie odbędzie się na
początku stycznia przyszłego roku.

Sąd Najwyższy uznał moją interpretację przepisów
Dekretu o obywatelstwie za błędną. Zgodnie z
orzeczeniem, majowa ucieczka kryminalisty Łukasza
de Rieux (d. Łukasza D., ob. Łukasza Augusta,
króla Nowej Teutonii) z Sarmacji - dokonana po
zamachu na porządek konstytucyjny Księstwa
- nie
była równoznaczna ze zerwaniem więzi z Sarmacja,
ze zrzeczeniem się obywatelstwa włącznie.

Oznacza to, iż moja decyzja o tym, aby nie
przywracać bandycie obywatelstwa po jego powrocie
do Sarmacji
(który nastąpił, by ten mógł stanąć
przed wymiarem sprawiedliwości) była niezgodna z
obowiązującymi przepisami. Jej skutkiem było to,
iż de Rieux nie mógł wziąć udziału w wyborach, w
następstwie czego nastąpiło ich unieważnienie i
konieczność ich ponownego przeprowadzenia.

Jak wiadomo, w tych wyborach jeden głos oddany na
Unię Konserwatywno-Liberalną mógł przeważyć szalę
zwycięstwa na rzecz koalicji SPD-UKL. Należy
przyjąć, iż p. de Rieux mógł oddać swój głos na
UKL, przeto słusznie Sąd Najwyższy unieważnił
wybory. Nie dlatego, że jest to prawdopodobne, ale
dlatego, że zgodnie z konstytucją wybory są tajne
i nie wolno nam pod żadnym pozorem zakładać, iż de
Rieux nie oddałby głosu na przedstawicieli UKL.

Słusznie Sąd Najwyższy zauważył ponadto, iż p. de
Rieux został królem Nowej Teutonii już po wyborach
do Izby Poselskiej, toteż nie można było go
umniejszać w prawach obywatelskich przed objęciem
korony nowoteutońskiej. Wykonując ściśle wyrok
sądu, pozbawię go zatem obywatelstwa sarmackiego -
jako głowę obcego państwa - dopiero po upływie
określonego przez sąd terminu (a przed
głosowaniem) tak, by ani jedna litera
ustawodawstwa nie doznała odtąd uszczerbku.

Wybory powtarzamy zatem nie dlatego, by Jego
Królewska Mość Łukasz August, król Nowej Teutonii,
mógł ostatecznie wziąć w nich udział (a brak tej
możliwości słusznie był przyczyną ich
unieważnienia) - ale dlatego, że przepisy prawa
muszą zostać wykonane. Odpowiedzialność biorę na
siebie, przepraszając za zamieszanie.

--
(-) Piotr Mikołaj.


> Zgodnie z
> orzeczeniem, majowa ucieczka kryminalisty Łukasza
> de Rieux (d. Łukasza D., ob. Łukasza Augusta,
> króla Nowej Teutonii) z Sarmacji - dokonana po
> zamachu na porządek konstytucyjny Księstwa [...]
> Oznacza to, iż moja decyzja o tym, aby nie
> przywracać bandycie obywatelstwa [...]

Takie słowa w ustach monarchy brzmią co najmniej niesmacznie.
Tym bardziej, iż odnoszą się do osoby, która
nigdy nie była skazana. Jej winy nigdy nie udowodniono.
W dodatku, jej domniemany wspólnik, p. Hergemon
okazał się niewinny, co stwierdził Sąd Krajowy.


Zapewniam, że gdyby nie nietykalność JKM, sprawa jeszcze dziś
zostałaby złożona w SK.

Na marginesie zauważam, że p. de Rieux rozważa możliwość
złożenia pozwu o odszkodowanie z tytułu bezprawnego
naruszenia jego prawa (do głosowania). Naruszenie to
nie tylko było przez Xięstwo zawinione, ale co więcej - celowe
i wymierzone bezpośrednio w p. de Rieux.

--
Z poważaniem,
Senator Księstwa Sarmacji,
Przemysław markiz F. h. Siódme Niebo,
odznaczony: Krzyżem Srebrnym Orderu Wolności,
Orderem Pogodnego Słońca, Medalem Prawa i Porządku


(W odpowiedzi na post diuka de Zaym, dop. – WH)
> Po prostu jestem znużony nieco po wielogodzinnych atakach,
> skierowanych przeciwko mojej skromnej osobie.
Ja, mówię w swoim imieniu, postów nie wysyłałem
po to, by Diuka "zatopić", ale po to, by wykazać
jawną niekonsekwencję polityki Księstwa.
Obawiam się bowiem, że jest ona wymierzona
w konkretne osoby, a uznanie KNT jest dalszym ciągiem
szykanowania p. de Rieux.

> Po to jest minister, żeby mogła go opozycja atakować.
Jestem całkowicie apolityczny i doskonale bezpartyjne.
Niemniej denerwuje mnie naginanie prawa
w celu zaspokojenia osobistych niesnasek osób,
które posiadają wystarczającą władzę,
by to prawo nagiąć.

--
Z poważaniem,
Senator Księstwa Sarmacji,
Przemysław markiz F. h. Siódme Niebo,
odznaczony: Krzyżem Srebrnym Orderu Wolności,
Orderem Pogodnego Słońca, Medalem Prawa i Porządku

Tytułem wyjaśnienia powyższego. Królestwo Nowej Teutonii było konsekwentnie nieuznawane przez KS, aż do momentu kiedy SN orzekł, że Łukasz August nadal posiada sarmackie obywatelstwo. Wtedy ekspresowo dokonano uznania, oczywiście celem pozbawienia obywatelstwa.


> Takie słowa w ustach monarchy brzmią co najmniej niesmacznie.
> Tym bardziej, iż odnoszą się do osoby, która
> nigdy nie była skazana. Jej winy nigdy nie udowodniono.
> W dodatku, jej domniemany wspólnik, p. Hergemon
> okazał się niewinny, co stwierdził Sąd Krajowy.

Opinię dotyczącą wyroku w sprawie p. Hergemona
zachowam dla siebie.
Co do meritum:

De Rieux był jednym z głównych inicjatorów
majowego zamachu na porządek konstytucyjny
;
osobiście pozbawił mnie przysługujących mi
uprawnień na liście dyskusyjnej Teutonii. Ani
myślę powstrzymywać się od takich - i podobnych -
uwag pod jego adresem - tak, by nikt nie
zapomniał, jaka jest istota całego sporu, w sposób
istotny wykraczająca poza moją osobistą niechęć do
Jego Królewskiej Mości.

Niesmaczne w sprawie jest jedynie to, iż Pan
Markiz z powodów ambicjonalnych broni bandyty, co
do którego faktycznej winy nikt znający wydarzenia
majowe nie ma najmniejszych wątpliwości.


--
(-) Piotr Mikołaj.


> De Rieux był jednym z głównych inicjatorów
> majowego zamachu na porządek konstytucyjny;[...]
A to akurat stwierdzi niezawisły sąd,
o ile JKM nie postanowi p. de Rieux wydalić.


> Ani myślę powstrzymywać się od takich - i podobnych -
> uwag pod jego adresem - tak, by nikt nie
> zapomniał, jaka jest istota całego sporu, w sposób
> istotny wykraczająca poza moją osobistą niechęć do
> Jego Królewskiej Mości.
Taaaaaaaaak? Skoro, jak twierdzi WW, p. de Rieux był
"jednym z", to czemu tylko jego spotykają szykany?

> Niesmaczne w sprawie jest jedynie to, iż Pan
> Markiz z powodów ambicjonalnych broni bandyty, co
> do którego faktycznej winy nikt znający wydarzenia
> majowe nie ma najmniejszych wątpliwości.
Uwag osobistych komentował nie będę.

Natomiast co do winy - o tym rozstrzygnie sąd - to raz.
Dwa - zgodnie z zasadami kontradyktoryjności,
aby poznać istotę sporu, należy poznać racje
obu stron. Jak dotąd, p. de Rieux nie miał okazji
przedstawić swojego punktu widzenia. Dlatego
też wątpliwości powinien mieć każdy,
kto był ich świadkiem i czytał jednostronne oświadczenia.



--
Z poważaniem,
Senator Księstwa Sarmacji,
Przemysław markiz F. h. Siódme Niebo,
odznaczony: Krzyżem Srebrnym Orderu Wolności,
Orderem Pogodnego Słońca, Medalem Prawa i Porządku


Zwróćcie uwagę na fasadowość struktur demokratycznych w okresie Sarmacji pod rządami Helwetyka. Wprawdzie jest w obiegu wyrok uniewinniający, ale jego merytoryczność jest podawana w wątpliwość przez Księcia. De facto puszcza do ludu oczko, że może i taki wyrok jest, ale Książę wie lepiej i nie odpuści. Natomiast co do JKW Łukasza Augusta nie ma żadnego wyroku, ale wystarczające jest silne przekonanie Księcia.

Uprzejmie upraszam dyskutujących wcześniej także o porównanie czasów circa 2006 z jakimiś współczesnymi pyskówkami w Sejmie, na które się powołują ;).
Wojciech Hergemon
Graf Wilczego Lasu
Książę Zielnyboru
Księstwo Zielnyboru

Gdzieś hen daleko, na wodach Oceanu Mroźnego...
anglov
Posts: 2724
Joined: 16 Nov 2013, o 23:44

Re: O Teutońskim Maju

Post by anglov »

kaxiu wrote:Uprzejmie upraszam dyskutujących wcześniej także o porównanie czasów circa 2006 z jakimiś współczesnymi pyskówkami w Sejmie, na które się powołują ;).


A miałem nadzieję, że zmądrzałeś i zamiast prowokować spory wewnątrz Teutonii, zająłeś się faktycznym przedstawianiem historycznych faktów. No cóż.

Powtarzam po raz wtóry – nie mam zamiaru się licytować, kiedy było gorzej, ani tym bardziej negować tego, jak było.

Ale podtrzymuję to, że w latach przynajmniej 2013-2016 panowały silne próby uciszania prawdy o Teutońskim Maju. Debata którą przytoczyłem jest świadectwem tego, co później sam doświadczyłem obejmując tron Królestwa.

Owszem. Ostatecznie nie zapadły żadne decyzje w związku z tym przeciwko nam. Osobiście uważam, że głównie dzięki pracy u podstaw.

Przypominam, jak w 2014 rozwiązano sprawę Wandystanu. Wiem, że Ty to uważasz za plus, ale w tym samym momencie podniesiono rękę na Króla Teutonii, niewygodnego dla pewnych Sarmatów. Wszystko zgodnie z prawem.

I tak. Jestem zdania, że jeszcze 5-6 lat temu za taką dyskusję Ty dostałbyś banicję, ja zaś kilka miesięcy więzienia. Czy się mylę? Może. To co obserwowałem, skłania mnie jednak ku takim przemyśleniom.

I te przemyślenia skłaniają mnie do konkluzji, jeśli chodzi o nieoficjalne daty zakończenia Teutońskiego Maja. Mam kolejną propozycję takowej. Myślę, że wystawienie tego aktu było ostatecznym świadectwem zmiany postawy Księstwa Sarmacji wobec Teutonii i Teutończyków:
http://prawo.sarmacja.org/akt,8721.html
Andrzej Fryderyk
Książę Sarmacji
User avatar
kaxiu
Posts: 2194
Joined: 11 Oct 2008, o 16:17

Re: O Teutońskim Maju

Post by kaxiu »

A miałem nadzieję, że zmądrzałeś i zamiast prowokować spory wewnątrz Teutonii, zająłeś się faktycznym przedstawianiem historycznych faktów. No cóż.

Ponownie z mojego dość długie posta wybierasz jedną, raczej luźną dygresję, i na niej się skupiasz. Nie chodzi mi o licytację (gdyż i tak jestem skazany na wygraną ;)), lecz pokazanie młodym pokoleniom jaka była skala zjawiska. Język ówczesnego Księcia mówi chyba sam za siebie.
Ale podtrzymuję to, że w latach przynajmniej 2013-2016 panowały silne próby uciszania prawdy o Teutońskim Maju. Debata którą przytoczyłem jest świadectwem tego, co później sam doświadczyłem obejmując tron Królestwa.

Owszem temat był źle widziany na salonach.
Wiem, że Ty to uważasz za plus, ale w tym samym momencie podniesiono rękę na Króla Teutonii, niewygodnego dla pewnych Sarmatów.

* Namiestnika Teutonii. I bardzo dobrze się stało.
I tak. Jestem zdania, że jeszcze 5-6 lat temu za taką dyskusję Ty dostałbyś banicję, ja zaś kilka miesięcy więzienia. Czy się mylę? Może. To co obserwowałem, skłania mnie jednak ku takim przemyśleniom.

Nie można wykluczyć, że Helwetyk by takie rozwiązanie wychodził, zwłaszcza, że wobec mojej skromnej osoby wiele razy stosowano daleko idące rozwiązania za nic.
I te przemyślenia skłaniają mnie do konkluzji, jeśli chodzi o nieoficjalne daty zakończenia Teutońskiego Maja. Mam kolejną propozycję takowej. Myślę, że wystawienie tego aktu było ostatecznym świadectwem zmiany postawy Księstwa Sarmacji wobec Teutonii i Teutończyków:
http://prawo.sarmacja.org/akt,8721.html

Jeśli przyjąć bardzo szerokie spojrzenie na TM, to owszem... Nie jestem jednak przekonany do liczenia TM wedle daty mojego formalnego powrotu.
Wojciech Hergemon
Graf Wilczego Lasu
Książę Zielnyboru
Księstwo Zielnyboru

Gdzieś hen daleko, na wodach Oceanu Mroźnego...
anglov
Posts: 2724
Joined: 16 Nov 2013, o 23:44

Re: O Teutońskim Maju

Post by anglov »

kaxiu wrote:Ponownie z mojego dość długie posta wybierasz jedną, raczej luźną dygresję, i na niej się skupiasz. Nie chodzi mi o licytację (gdyż i tak jestem skazany na wygraną ;)), lecz pokazanie młodym pokoleniom jaka była skala zjawiska. Język ówczesnego Księcia mówi chyba sam za siebie.


Generalnie – tak. Wyciągam rzecz taką, z którą się nie zgadzam. Myślę, że nie muszę mówić, że to, że Książę Sarmacji nazywał bandytami Teutończyków, którym nie dość że nie postawiono żadnych zarzutów, to jeszcze ciężko mówić o złych intencjach. W końcu większość rozbiło się o ten list.

Myślę że nie muszę komentować tego bardziej. Każdy, kto ma rozum wyciągnie wnioski. Jeżeli jednak pojawią się wątpliwości i chęci drążenia tematu – ani Ty, ani Helwetyk nie stoją w gablotkach z napisami „nie dotykać”. Zawsze znajdą się osoby do rozwiania wątpliwości.
Andrzej Fryderyk
Książę Sarmacji
Post Reply

Return to “Gabinety Arcyksięcia”